Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 marca 2015

Już kolejny rok z rzędu na sylwestra zaprosiliśmy naszych znakomitych znajomych i poprosiliśmy ich o przyniesienie czegoś dobrego do zjedzenia. Wiola, oprócz pysznego ciasta i sałatki przyniosła... suszone pomidory w oleju. Ponieważ naczytałam się nieco jak to trudno suszone pomidory dostać oraz, że warto je samodzielnie zrobić, zaczęłam Wiolę wypytywać. No i minęło kilka miesięcy i Wiola przywiozła mi pomidorki :) Nie prosiłam, ale byłam i jestem przeszczęśliwa!

A teraz instrukcje: bierzesz pomidorki (parzysz je), czosnek (sporo - około 3 ząbków w tym wypadku) + zioła prowansalskie. Sama od siebie dodałam czerwony pieprz, bo taki śliczny :) W jakimś przepisie widziałam, że można dodać świeżą bazylię. Układasz pomidorki, przekładasz czosnkiem i ziołami i tak aż do zapełnienia słoika. A potem zalewasz olejem słonecznikowym albo oliwą z oliwek. Wiola mówi, by nie robić za dużo, bo na sucho pomidorki szczelnie zamknięte spokojnie się zachowają, a w słoiczkach niekoniecznie. My zrobiłyśmy 2 słoiczki i stoją od jakiegoś miesiąca, ale podobno to nie jest zasadą.


Aha i jeszcze ciekawostka, którą pewnie znają wszyscy, tylko ja nie wiedziałam. Jak zalejecie oliwą z oliwek i wrzucicie do lodówki to... oliwa wam się wyziębi i zrobią się białe kuleczki z tłuszczu. To wcale nie pleśń! Ciekawostka.





A jak w smaku? Super. Rewelacja! Na pewno można kombinować z przyprawami, ale ta podstawowa wersja jest super. I załatwcie sobie porządne pomidorki. Te które dostałam od Wioli są prawdziwe i pomidorowo-kwaskowe. Nie wiem czy w sklepowych też się tak da :)

sobota, 26 października 2013

Czasem mamy ochotę na coś bardziej... wykwintnego. Ale nadal brak kasy. Więc wtedy w sukurs nam idą wszelkiego rodzaju portale sprzedaży grupowej. Wybraliśmy się więc do restauracji Bułgarska 69, która miała swoją ofertę na Grouponie.

Czasem naprawdę warto zajrzeć na Groupona i inne strony tego typu, gdyż można trafić na fajne okazje i zajrzeć dzięki temu w bardziej wyszukane miejsca. 

Weszliśmy do lokalu i praktycznie od razu zaczęliśmy zamawianie, chociaż nie obyło się bez nieporozumień, bo groupon był przeznaczony tylko dla menu "bułgarskiego", a jak się okazało - w restauracji można zamówić też dania innych kuchni. Więc tym razem obyliśmy się smakiem banicy.

Na pierwsze obydwoje zamówiliśmy chłodnik ogórkowy. I powiem szczerze, że nigdy nie jadłam niczego bardziej czosnkowego. Czy było dobre? Było dobre, ale strasznie czosnkowe. Dobrze, że jedliśmy oboje :P

Akurat tego dnia było całkiem przyjemnie ciepło więc chłodnik był w sam raz. I mimo tego, że był baaardzo czosnkowy z przyjemnością się go zjadło. :) 


W oczekiwaniu na dane główne obejrzeliśmy wystrój. Oceniam go jako czysty i porządny i ładny. Doceniam zestaw przypraw na stole.



Ja zamówiłam Musakę. Moim zdaniem była... zupełnie niedoprawiona i nijaka. Aczkolwiek jadalna.


Bartek miał natomiast... siekane mięso z grilla. I powiem tak. Był to pierwszy i jedyny jak do tej pory raz, kiedy w połowie nie zamieniliśmy się daniami, bo żadne z nas nie chciało jeść potrawy drugiego. Uważam, że potrawa Bartka smakowała dziwnie i zupełnie nie była dla mnie.

Tak, to prawda - praktycznie zawsze w połowie dania zamieniamy się talerzami. Jednak w tym przypadku po pierwszym gryzie musaki przeze mnie - i przez Maję mojego dania oddaliśmy sobie nasze dania. Mai musaka była dla mnie kompletnie nijaka, za to moje danie było nawet-nawet. Co prawda mięso w smaku było trochę dziwne, ale ziemniaki oraz pomidorowe pesto ratowały w moich odczuciach danie.



W tym miejscu myślę, że należy pochwalić kelnera. Zamawiając chcieliśmy deser. Ja zamówiłam baklawę, a Bartek chciał zamówić lody (no jak próbowanie różnych opcji to próbowanie). Kelner powiedział, że to już lepiej abyśmy obydwoje wzięli baklawę, bo lody się nie opłacają. Miał niesamowitą rację. Baklawa uratowała dzień i wspominaliśmy ją jeszcze długie godziny. Była absolutnie słodka, ale ten sos czekoladowy (gorzki) i włoskie orzechy... dopełniały całości. Poza tym prezentacja nas urzekła.

Na szczęście po takim sobie głównym daniu przyszła pora na deser, który praktycznie uratował naszą wizytę. Baklawa mimo, że na pierwszy rzut oka nie zachwyca wizualnie w smaku okazała się wyborna. Słodka jak ulepek - pyszna. :) No i ten sos czekoladowy, który swoją goryczką doskonale dopełniał i łamał słodycz (łyżka dziegciu po prostu). Super.


Czy to była udana wizyta? Nie wiem. Nie ciągnie mnie z powrotem (chyba, że na baklawę). Dania mnie zdecydowanie nie zachwyciły i cieszę się, że poszłam tam z grouponem, a nie za normalną cenę (bo lokal jest z gatunku średnio-drogich). Na pewno można lepiej ulokować wydane pieniądze (chyba, że na baklawę :P)

Ja tam mogę tylko wrócić na baklawę. ;) Chyba, że będzie jakiś kolejny rewelacyjny kupon do wykorzystania - wtedy się pomyśli... ;)

środa, 16 października 2013

Wróćmy jeszcze na chwilę do egzotyki i powspominajmy przepyszne smaki Chin... :)

Będąc w Chinach mieszkaliśmy na osiedlu, które było zamknięte podwójnie. Najpierw bramą, później jeszcze szlabanem ze strażnikiem. Więc za pierwszą bramą znajdował się lokal "English Breahfast", który już prezentowaliśmy (pamiętne naleśniki), a zaraz obok znajdowała się "restauracja na dole". W restauracji tej zawsze było pełno ludzi, co już sugerowało dobre jedzenie.

Nie poszliśmy tam co prawda pierwszego dnia po przyjeździe (bo jako mądrzy Polacy oczywiście musieliśmy zleźć całe osiedle w poszukiwaniu jedzenia, zamiast wejść do najbliższego lokalu), ale już trzeciego dnia staliśmy się praktycznie stałymi, wieczornymi klientami.

Za pierwszym razem dostrzegliśmy, że menu jest dla wszystkich to samo i obrazkowe. Po chwili dostrzegliśmy również, że... nikt nie mówi ani słowa po angielsku. No nic to. Język "migowy" to podstawa. Oto co jedliśmy za pierwszym razem:



Zresztą to danie okazało się być ulubionym daniem obcokrajowców - wieprzowina, orzeszki ziemne, por, ostra papryka... pyszności (jest to też moje ulubione danie).

O tym, że to ulubiona potrawa obcokrajowców dowiedzieliśmy się ostatniego dnia naszego pobytu. ;) W każdym bądź razie to danie zamówiła sobie Maja, ja natomiast wziąłem coś takiego:



To danie wzięliśmy nieco przewrotnie, bo wyglądało nieco obrzydliwie na zdjęciu ;) 

Powiem szczerze, że na początku  miałem pewne obawy co właściwie dostanę, gdyż zdjęcie niewiele mi mówiło. Jak dla mnie mogłem dostać papryczkę z mięsem i jakimiś robalami, jak również z makaronem. Jak się okazało ten niewiadomy, podłużny składnik to... grzyby. :)

Poniżej zaś menu z napojami. Udało nam się na podstawie porównania napisu na butelce z piwem z napisem na karcie ogarnąć, które to piwo i pokazywaliśmy już dzielnie, że chcemy 2 ;) Ciekawostka - przebicie piwo w sklepie, a piwo w lokalu to tylko pół juana (3,5 kosztuje w sklepie, a 4 w restauracji).



Za pierwszym razem jak byliśmy to na migi pokazałem kelnerce, że ja chcę dwa piwa takie same jak Chińczycy stolik obok piją. Pani kiwnęła głową ze zrozumieniem i przyniosła to co chciałem - schłodzone, rześkie "Yanjingi". :D W oczekiwaniu na dania główne dzielnie studiowałem etykietę i menu i w końcu odnalazłem, gdzie jest to piwo. Tak więc już przy kolejnej wizycie już dumnie wskazałem na właściwą pozycję w menu i to, że chce to razy dwa. :D

I tak! Mamy dowód, że jedliśmy stuletnie jaja. To wizyta druga. Muszę powiedzieć, że ta przystawka (zimna zakąska?) była bardzo dobra i cieszę się, że się na nią skusiliśmy :) (na wierzchu mamy imbir i szczypiorek :))





Z wyglądu obrzydliwe. W smaku - pyszne! Co prawda zaraz po tym jak nam je podano chwilę się wahaliśmy (ku uciesze obsługi restauracji, która nas dzielnie obserwowała), ale w końcu zrobiłem ten pierwszy krok - bo to ja chciałem to danie, i spróbowałem. Pierwsze wrażenie dziwne, ale pozytywne. Potem już było tylko lepiej. ;)

Tego też dnia nieco przegięliśmy i wzięliśmy takie oto lotosy, podawane na cały czas podgrzewanej patelni...



Dzień czy dwa wcześniej podpatrzyliśmy to danie na sąsiednim stoliku i po prostu musieliśmy tego spróbować ("tego", bo to, że jedliśmy lotos dowiedzieliśmy się praktycznie wylatując z Chin...). Jak widać papryczki jest baaardzo dużo w tym daniu. Dodatkowo było ono cały czas podgrzewany przez mały ogieniek umieszczony pod żeliwnym naczyniem z całością. Tak więc nie dość, że gorące to jeszcze ostre jak diabli. :)

... i takie cuś. To białe to całe ząbki czosnku. Obydwa dania były pyszne... ale były tak pikantne, że trudno było je zjeść.

I tu się nie zgodzę. ;) Drugie danie z tamtego wieczoru to było jakieś mięso (chyba wieprzowina) z praktycznie samą czerwoną papryczką. Z jednej strony bardzo dobre, ale bez popijania praktycznie niejadalne. Aż musieliśmy po drugim piwie wziąć. ;) (to bardzo możliwe, pamiętam, że tego dnia mieliśmy bardzo pikantne rzeczy, może akurat nie to :P)


Natomiast to co widzimy powyżej to danie niemalże na słodko w porównaniu z wcześniejszymi. Albowiem na całość składały się praktycznie trzy elementy: mięsiwo jak z golonki (tzn. opieczona skórka, warstwa rozpływającego się tłuszczyku i cienka warstwa mięsa), ziemniaki oraz całe ząbki czosnku. Dla mnie jedna z najlepszych rzeczy jakie jadłem w Chinach. :) (dla mnie nie :P)

A tu ostatnia nasza wizyta i przepyszna zupa, której nie było w menu, ale bardzo chcieliśmy ją zjeść, więc trzeba było pokazać na podświetlanym menu nad kuchnią ;) Uroczo się na nas Chińczycy patrzyli ;)


A tu dowód, że można jeść zupę pałeczkami :)


Miałem taką chęć na chińską zupę i chiński makaron, że po prostu musiałem ją zamówić. :) I tak, w Chinach naprawdę zupy je się pałeczkami! :D

Oraz specjalnie dla czytelników tego bloga zamówiłam ryż. Jak słowo daję (prawie) najgorsza potrawa jaką jadłam przez cały pobyt (choć stanowczo jadalna, ale zupełnie nieprzyprawiona). Zwróćmy uwagę na jajko wbite do ryżu ;) I na łyżkę - było to jedyne danie podawane, nawet Chińczykom, z łyżką.


Tęsknię za restauracją na dole. Jedzenie było pyszne... a jeszcze tyle zostało do skosztowania... I ciecie jesteśmy, bo została nam kasa, a nie kupiliśmy zupy z żółwia ;)

Też bardzo tęsknię za tym lokalem. Mimo, że nic nie rozumieliśmy to dawaliśmy sobie świetnie radę i dzielnie smakowaliśmy kolejnych dań. I wydaje mi się, że nawet obsługa nas lubiła - w końcu jedliśmy jak Chińczycy, smakowało nam, że hej no i w końcu obcokrajowcy... ;) I tak, jak mogliśmy wziąć zupę z żółwia to jeszcze mieliśmy etap skąpienia na wszystkim (taka zupa za talerz to koszt około 100-120 zł), a potem jak już nam aż tak nie zależało to musieliśmy wyjeżdżać... I choćby dla tego dania musimy tam jeszcze wrócić! :)

niedziela, 7 lipca 2013

Dawno, dawno temu byliśmy w Meksyku. Trochę czasu później sami spróbowaliśmy ugotować coś meksykańskiego - co i jak nam wyszło możecie zobaczyć tutaj. :) W każdym bądź razie postanowiłem kulinarnie powrócić w te środkowo-amerykańskie klimaty i przyrządzić quesadillas z guacamole. Co prawda cały czas nie byłem przekonany, czy to się na obiad nadaje, ale raz kozie śmierć, prawda? :)

Akurat wypadły upały :) Uważam, że nie ma nic lepszego niż meksykańskie specjały na upały. Są mięsne, ale pikantne i po prostu pasują do palącego słońca. Dlatego z uporem maniaka przekonywałam Bartka, że "tak, na pewno się nadaje!" ;)

Przygotowanie całości nie sprawiło większych problemów, wystarczyło spokojnie podążać za wskazaniami Okrasy z filmiku i uwag z przepisu - kroimy kurczaka i warzywa na małe kawałki, podsmażamy je, następnie szykujemy farsz. Potem układamy wszystko na tortilli, dodajemy ser, przykrywamy drugą tortillą i do piekarnika na kilka minut.

Bartek zapomniał, że Okrasa kazał to całe warstwowe cudo smażyć z dwóch stron na patelni. Ale my się nie będziemy z żadnym przewracaniem na patelni bawić, bo ani tacy rzutcy nie jesteśmy, ani nie chce nam się tak bardzo sprzątać po nieudanych próbach ;) Zresztą tak jak już wspominałam u Bartka jest bardzo fajny piekarnik, który może pełnić rolę grilla jak również suchej patelni :P

Przygotowanie sosu guacamole nie powinno również Wam sprawić kłopotu. Przepis jest prosty i szybko się całość szykuje. :)

Jedyne co z guacamole to trochę trzeba do tego cierpliwości, bo należy je rozciapać, ale Okrasa nie pozwala używać blendera, bo mają być jednak grudki awokado. Może to i dobrze, bo rzeczywiście dzięki temu sos(?) jest bardziej treściwy. A, no i jeszcze miażdżenie fasoli na desce... może lepiej na desce. My próbowaliśmy w misce i nie było to jakieś super wygodne.

Po przygotowaniu całość prezentowała się tak:



Muszę przyznać, że moje obawy okazały się kompletnie nieuzasadnione. Przygotowane quesadillas i sos nie dość, że wyszły przepyszne to jeszcze tak się objedliśmy, że hej! Na pewno jeszcze kiedyś powtórzę ten przepis. :)

A nie mówiłam?! :) Kuchnia meksykańska jest super i wydaje mi się, że w stylu Bartka - niedużo roboty, a można się najeść konkretnie :) Wyszło pycha i ja chcę jeszcze raz! :) Dodam jeszcze, że potrawa się fajnie nadaje do jedzenia podczas oglądania Gry o Tron :P

I pomyśleć, że gdy pierwszy raz zobaczyłem ten przepis w ogóle nie miałem chęci do ugotowania proponowanej potrawy na obiad... :]

środa, 24 kwietnia 2013

Prawdą jest, że Bartek ma przepis na przepyszne spaghetti, którym to nie chce się w ogóle podzielić :) Więc tym razem to ja przygotowałam spaghetti wg przepisu spaghetti bolognese ze świeżym szpinakiem. Poniekąd ucieszyłam się z tego przepisu, bo uwielbiam szpinak i zawsze chętnie nauczę się go wykorzystywać :)

Mój ci on (przepis) i póki co nie będę się tą tajemną, rodzinną recepturą dzielił. ;)

Zacznę nieco od końca: potrzeba do tego dużo garnków. Już i tak ograniczyłam zmywanie o jeden, bo makaron ze szpinakiem zrobiłam w tym samym garnku w którym się gotował. Tyle było zmywania:



A jaka była zabawa z miksowaniem warzyw. Otóż jeśli się nie ma porządnego blendera z pokrywką to lepiej tego nie próbować i ograniczyć się do zwykłej tarki z małymi oczkami. W ogóle nie wiem, ale dla mnie ta marchewka i seler niewiele dały, ale może ja się nie znam :) Należy uważać też z makaronem, żeby go zostawić w pierwszej fazie al dente. Aha i nie trzeba kupować tego sera w kawałku - chyba nawet tańszy jest tarty i jest go trochę więcej niż potrzeba do tego przepisu :) Poza tym wydaje mi się, że składników jak zawsze podano za dużo (zawsze z mamą mamy jeszcze dodatkowy obiad w tygodniu).

Też wydaje mi się, że seler i marchewka są tutaj elementami zbędnymi, gdyż nic a nic ich nie było czuć. Co do sera - według mnie lepiej jeśli się kupi bloczek i dopiero zetrze. Taki od razu starty wyglądał... dziwnie.

Tak wyglądało dzieło:




Moim zdaniem spaghetti wyszło bardzo smaczne i sycące, a pomysł z serem i szpinakiem być może wkupi się do mojej kuchni na stałe :) Uwaga! W przepisie jest dużo czosnku! (my lubimy, ale przecież nie wszyscy).

Spaghetti bardzo dobre. Szczerze się zdziwiłem, że szpinak w surowej postaci tak fajnie smakuje (jak dla mnie to sam makaron podgrzany na oliwie z czosnkiem i szpinakiem był ekstra). 

Kiedyś dawno temu obiecałam, że zrobię gorditas de nata (dokładnie tutaj). I zrobiłam wg przepisu tego, który miał dokładnie odzwierciedlać te grubaski (gorditas to po hiszpańsku grubaski), które są sprzedawane na ulicach Meksyku - a przecież o to chodziło :) Zacznijmy od tego, że cały film jest po hiszpańsku, a jakby tego było mało, to pani nawija nie tylko najważniejszych rzeczach tylko przez pierwsze 2 minuty na przykład, o powodach stworzenia filmiku. Ja wprawdzie uczyłam się hiszpańskiego, ale moje zdolności chyba nie były wystarczające ;)

Co do samego przepisu - nie mamy w Polsce half cream. A już zwłaszcza media crema firmy nestle. Myślę, że to był jeden z problemów. Próbowałam zmieszać śmietanę 30% (też jest w przepisie) i jakąś odtłuszczoną śmietankę do kawy, ale ni cholery nie przypominało to konsystencją tej z filmiku. Poza tym masa powinna leżeć przez noc, albo co najmniej godzinę w lodówce (u mnie były to ze dwie godziny).

Grubaski to też "idealne" danie dla mnie. Testuje cierpliwość. Nie wolno robić tego na dużym ogniu, bo się szybko przypala i jest nie zrobione w środku. Trzeba powoli i CIERPLIWIE czekać aż uzyska ładny kolor.

Na koniec wyglądały tak:



Pod spodem jest kilka czarnych ;) I niestety nie smakowały tak jak tamte. Cóż. Trzeba szukać dalej.

W przypadku "deseru" trudno mi cokolwiek napisać. Maja bardzo się starała aby z polskich składników i w naszych warunkach stworzyć coś co kupiliśmy na meksykańskiej ulicy. Grubaski były co prawda niezłe, ale to... no nie było to samo co w Meksyku. Myślę, że to kwestia znalezienia odpowiedniej śmietany.

sobota, 6 kwietnia 2013

Kilka tygodni temu moja Babcia miała dosyć poważny wypadek, w wyniku którego trafiła do szpitala im. Jonschera. Pewnego dnia razem z Mają pojechaliśmy ją odwiedzić. Po wizycie zdecydowaliśmy się, że trzeba coś zjeść na obiad - szczęśliwie w drodze do placówki zdrowia mijaliśmy pierogarnię "Palce Lizać" znajdującej się w pobliżu skrzyżowania ul. Śmigłego-Rydza i Milionowej. Restauracja znajduje się w niepozornym budyneczku pofabrycznym, który ukryty jest za dawną fabryką Steigertów (produkującą wyroby wełniane i bawełniane), w której teraz jest salon meblowy. Z zewnątrz niepozorny, za to w środku... 

No ja po prostu padłam. Lustra, plastikowe (imitujące szklane) siedzenia, kryształowe żyrandole. Muszę powiedzieć, że mimo tego, że w środku było bardzo ładnie to przez to, że tak inaczej jest na zewnątrz - byłam nieco zmieszana. Ale wystrój był naprawdę ładny :) (zresztą widać na poniższym zdjęciu) I piękna była łazienka :) Wiem, że to taki nietypowy element oceny, ale ta łazienka po prostu była śliczna :)


Po wybraniu stolika szybko podeszła do nas pani (chyba właścicielka) z menu i z uśmiechem przedstawiła nam cóż dobrego możemy sobie zamówić. Poprosiliśmy o chwilkę na przedyskutowanie na co mamy ochotę  - dużo czasu nie dostaliśmy, gdy pani po kilku minutach przydreptała do nas i z nieukrywaną serdecznością zapytała "To co kochani, wybraliście już sobie coś"? :) Aż się miło i sympatycznie zrobiło. :) Rodzinnie wręcz. :)

Po krótkim zastanowieniu zamówiliśmy jedną porcję pierogów na słodko i jedną wytrawną. Maja wybrała pierogi z jagodami ze słodką śmietaną i czekoladą:


Ja zaś zdecydowałem się na pierogi szwabskie (z boczkiem, szpinakiem i czosnkiem), bez sosu, podsmażone:


Do tego jeszcze wzięliśmy dzbanek kompotu z suszu. (początkowo nie wiedzieliśmy, że kompot będzie kompotem z suszu :) szczęśliwie żadne z nas nie ma problemu z takim kompotem :))

Ja od razu mówiłam, że mam ochotę na coś słodkiego :) Pierogi z jagodami... mmm... I były absolutnie pyszne, nieoszukane, sok się wylewał... aż teraz mi ślinka cieknie. I przypomniałam sobie jeden z moich ulubionych smaków czyli jagody + śmietana (jeszcze jakby wrzucić cukru waniliowego...).

Niezamówienie sosu było moim kardynalnym błędem - pierogi były bardzo dobre, ale w wersji podsmażanej  są suchsze niż zwykłe gotowane. :) Mimo to był pyszne, podkreślę to! :)

Bartka pierogi również były bardzo dobre. Moim zdaniem bardzo ciekawy pomysł na farsz pierogowy. No i ważna rzecz - było bardzo tanio! Jeżeli dobrze pamiętam mała porcja pierogów (6 szt.) kosztowała 9 zł, a duża (9 szt.) 13 (my wzięliśmy małe porcje, bo nie byliśmy jakoś oszałamiająco głodni). Kompot z suszu jeśli się nie mylę - 5-6 zł za cały dzbanek, więc w sam raz na dwie (może nawet 3) osoby. Łatwo można policzyć, że nagle wyjście na obiad dla całej rodziny przestaje być wydatkiem rzędu 100 zł i można się z łatwością zmieścić w 50 zł.

To miejsce jest fantastyczne. Widać, że właściciele chcą prowadzić fajny lokal, nawet jeśli nie w centrum. Jedzenie było BARDZO smaczne i niedrogie, a miejsce bardzo ładne, więc nie może otrzymać od nas mniejszej od maksymalnej oceny! I oczywiście trafia do naszych ulubionych lokali.

Etykiety

restauracja (115) Łódź (108) kurczak (45) gotowanie (37) frytki (34) zamknięte (34) pizza (31) sos (22) hamburger (19) makaron (17) Festiwal Dobrego Smaku (15) pizzeria (15) sałatka (15) FDS (14) ser (14) Okrasa (13) Pascal (11) Poznań (11) burger (11) ciasto (11) pieczone ziemniaki (11) boczek (10) naleśniki (10) piwo (10) ryż (10) surówka (9) szpinak (9) łosoś (9) McDonald (8) cukinia (8) fastfood (8) kawa (8) Warszawa (7) kebab (7) kukurydza (7) sałata (7) schab (7) szynka (7) warzywa (7) zapiekanka (7) śniadanie (7) Paryż (6) ananas (6) chiny (6) czosnek (6) kaczka (6) lemoniada (6) obiad (6) oliwki (6) pierogi (6) polędwiczka (6) wino (6) wołowina (6) ziemniaki (6) śmietana (6) Camembert (5) Gejsza Sushi (5) House of Sushi (5) bakłażan (5) bar (5) cola (5) cukiernia (5) cytryna (5) gorgonzola (5) krewetki (5) kuchnia amerykańska (5) lody (5) naleśnik (5) pierożki (5) pomidor (5) spaghetti (5) stek (5) tarta (5) wieprzowina (5) Babkarnia (4) Katowice (4) Off Piotrkowska (4) Senoritas (4) USA (4) babeczki (4) baklawa (4) banan (4) bistro (4) cebula (4) chaczapuri (4) czekolada (4) festiwal (4) grill (4) herbata (4) imbir (4) kanapka (4) khinkali (4) kokos (4) kompot (4) lunch (4) marchewka (4) orzechy (4) papryka (4) pasta (4) pesto (4) pierogarnia (4) pita (4) puree (4) risotto (4) ser kozi (4) ser pleśniowy (4) sernik (4) tortilla (4) 2016 (3) Francja (3) Gruzja (3) Kielce (3) La Strada (3) Lidl (3) Lili (3) Manufaktura (3) Mebloteka Yellow (3) Pozytyvka (3) Spektakl (3) Wrocław (3) Zbożowa (3) arbuz (3) ayran (3) baranina (3) bataty (3) burek (3) cevapcici (3) chałwa (3) curry (3) fasola (3) gruszka (3) gęś (3) hot-dog (3) hummus (3) indyk (3) jajko (3) kiełbasa (3) kuchnia włoska (3) lotos (3) miód (3) nachos (3) naleśnikarnia (3) owoce morza (3) pistacje (3) placki ziemniaczane (3) placuszki (3) pomidorki (3) por (3) przystawka (3) ptyś (3) pączek (3) quesadillas (3) rewizyta (3) salami (3) streetfood (3) truskawki (3) twaróg (3) warsztaty (3) wegetariańskie (3) zapiekarnia (3) zupa (3) żurawina (3) 2018 (2) Affogato (2) Albania (2) All Star Klubokawiarnia (2) American Bull (2) Awangarda (2) Before Food Market (2) Berlin (2) Breadnia (2) Brzeg (2) Bułgarska (2) Chude Ciacho (2) DalekoBlisko (2) Foto Cafe 102 (2) Galicja (2) Gorditas de nata (2) Jaffa (2) Kraków (2) Lavash (2) Mare e Monti (2) Montenegro (2) Poddębice (2) Restauracja Polska (2) Sendai Sushi (2) Spółdzielnia (2) Sushi Zielony Chrzan (2) Szkoła Gotowania (2) Szwalnia Smaków (2) Szyby Lustra (2) Tubajka (2) Turcja (2) Uniejów (2) Włoszczyzna (2) Zieliński i Syn (2) Złoty Imbir (2) antrykot (2) baozi (2) bar mleczny (2) boczniak (2) bolognese (2) bułki (2) carbonara (2) cheeseburger (2) chleb (2) chłodnik (2) ciastko (2) ciecierzyca (2) coleslaw (2) creme brulee (2) cukier (2) cynamon (2) drink (2) dubaj (2) falafel (2) flaki (2) galaretka (2) golonka (2) grzyby (2) guacamole (2) gzik (2) jabłko (2) jagnięcina (2) jajko sadzone (2) kalmary (2) kapusta (2) kapusta zasmażana (2) karkówka (2) karmel (2) kasza bulgur (2) kasza jaglana (2) kiełbaski (2) kluski (2) konfitura z cebuli (2) kopytka (2) kotlet (2) kozi ser (2) krab (2) kryształowa (2) królik (2) kurki (2) lasagna (2) limonka (2) maliny (2) mamałyga (2) mango (2) marynata (2) masło orzechowe (2) małże (2) melon (2) musaka (2) nuggetsy (2) ogórek kiszony (2) oliwa (2) oliwka (2) orzeszki (2) owoce (2) papryczki (2) papryka faszerowana (2) parówka (2) pierogi na słodko (2) pierogi wytrawne (2) placek (2) placek po węgiersku (2) polędwiczki (2) pomarańcza (2) przegrzebki (2) przekąska (2) przyprawy (2) pstrąg (2) rozmaryn (2) rukola (2) samolot (2) seler (2) sezam (2) soczewica (2) sos BBQ (2) sos czosnkowy (2) sos pieprzowy (2) sushi (2) szczypiorek (2) słony karmel (2) tagliatelle (2) tatar (2) tuńczyk (2) tymianek (2) wątróbka (2) zupa rybna (2) śliwka (2) żeberka (2) 2017 (1) 5ty Smak (1) Agrafka (1) Ala Turka (1) Ali Baba (1) Amarant (1) Ambrozja (1) Amelia (1) Amorino (1) Atelier Amaro (1) Bangkok lody tajskie (1) Bar-a-boo (1) Bavaria czy Tyrol (1) Belgian Fries (1) Berthillon (1) Big Betty (1) Bistro Radiowa (1) Bistro Williamsburg (1) BurGr (1) Burger Love (1) Bułgaria (1) Byk Burger (1) Cafe Antykwariat (1) Cafe Bar Poczekalnia (1) Cesky Film (1) Chorwacja (1) Chytra baba z Radomia (1) Columbus Coffee (1) Corn dog (1) Cukiernia Sowa (1) Cukiernia Wasiakowie (1) Czarna Owca (1) Czarnogóra (1) Da Grasso (1) DaAntonio (1) DaVella per Amici (1) Deli (1) Delicatessen (1) Deseo Tapas Bar (1) Dolce salato (1) Dolny Rynek (1) Dom Pielgrzyma (1) El Toro (1) Empatia (1) Fabryka Krawatów Bistro (1) Fabryka babeczek (1) Fatamorgana (1) Filharmonia Smaku (1) Food Market (1) Foodie (1) Four Color (1) Funnel cake fries (1) Godjo (1) GoodFood (1) Gordon Ramsay (1) Gorąca Kiełbasiarnia (1) Gruzińskie bistro (1) Hamra (1) Hand'n'roll (1) Heisser Wolf (1) In centro (1) Insekt (1) Internet (1) Irish Pub (1) Istambuł & Tajmahal (1) Italica (1) Jerry's Burger (1) Już wróciłem (1) KFC (1) Kalisz (1) Kamari (1) Karuzela Cafe (1) Klub 97 (1) Kluska Polska (1) Kombinat (1) Krochmal (1) Krowarzywa (1) Kuchnia Polska (1) L'Elephant d'Argent (1) La Vende Bistro (1) Lajkonik (1) Las Vegas (1) Le Grand Phenicien (1) Le Souk (1) Leniwy weekend (1) Lodziarnia Kolorowa (1) Lokal (1) Lukullus (1) Luncheria (1) MEG MU (1) Macedonia (1) Magia Karmelu (1) Malinowa (1) Manana (1) Mangal (1) Marcello (1) Mañana Tex-Mex Bar (1) Mała Litera (1) Meksyk (1) Metis (1) Mexican (1) Mięso & Bułka Habas (1) Montag (1) Motywy (1) Na Górze (1) Nekko Sushi (1) Niebostan (1) Niemcy (1) North Fish (1) O'maki Paris (1) Olimpijska (1) Otwarte drzwi (1) Pacyfik (1) Palce Lizać (1) Paleta Bieli (1) Pani Cupcake (1) Papuvege (1) Parnik na Chmielnej (1) Parowóz (1) Pho Shop (1) Pierogarnia Cynamon (1) Pijalnia Czekolady (1) Pijalnia Czekolady E. Wedel (1) Piotrków Trybunalski (1) Piwnica łódzka (1) PizzaPortal (1) Poczdam (1) Polakowski (1) Pop'n'Art (1) Porcja (1) Przedwojenna (1) Ratuszowa (1) Restauracja Przerwa (1) Restauracja Reymont (1) Restauracja u Kretschmera (1) Restauracja św. Józefa (1) Retka (1) Retkinia (1) Revelo (1) Rumunia (1) Scenografia (1) Senija (1) Ser Lanselot (1) Servantka (1) Sezon (1) Señoritas (1) Shahrazad (1) Si Senor (1) Si Señor (1) Sieradz (1) Skierniewice (1) Sklep z goframi (1) Skład Wina & Chleba (1) Sofa (1) Sofa cafe & lunch (1) Spała (1) Stretch Island Fruit Strips (1) Susharnia (1) Suzette (1) Sułtan Grill (1) Sylvio Italiano (1) Syria (1) Szadek (1) Szklarnia (1) Sznycelek (1) Słodka Pracownia Cukiernia Artystyczna (1) Tasty Kebab (1) TelePizza (1) Teremok (1) The Dorsz (1) Titi (1) Tivioli (1) ToDoJutra (1) Toskania (1) Tradycyjna Pączkarnia Słowik (1) Tulipan (1) U Ziuty (1) Uniejowski Festiwal Smaku (1) VINDA (1) Vapiano (1) Veranda (1) Vita (1) Walter's Coffee Roastery (1) Wendy's (1) Western Chicken (1) Wiosna (1) Włochy (1) Zapieckanka (1) Zapiekarnia & Plackarnia (1) Zaraz Wracam (1) Zielona (1) Zjadliwości (1) Zosia (1) Złote Jabłko (1) Złoty Osioł (1) ajvar (1) amuse-bouche (1) anchois (1) angus (1) ato ramen (1) awokado (1) baba ghanoush (1) badrijani (1) bajgla (1) banany (1) bao (1) barbata (1) basmusa (1) bazylia (1) bekon (1) białe wino (1) bita śmietana (1) blanszowane warzywa (1) bliny (1) borówki (1) brokuły (1) brownie (1) brukselka (1) budka (1) bulion (1) bulion z kaczki (1) buraki (1) burrito (1) cajun (1) cebula grillowana (1) chaczapuri adżarskie (1) chashushuli (1) cheddar (1) chikhirtma (1) chili con carne (1) chilli (1) chinkali (1) chipotle (1) chipsy (1) chińczyk (1) chińskie (1) chleb ze smalcem (1) churros (1) chvishtari (1) ciasteczka (1) ciasto drożdżowe (1) ciasto francuskie (1) ciasto królów (1) ciasto marchewkowe (1) ciorba (1) club sandwich (1) creme caramel (1) croissant (1) cukierki (1) currywurst (1) cydr (1) cykoria (1) czarna porzeczka (1) czarnuszka (1) czeburek (1) czereśnie (1) czerwona cebula (1) czerwona fasola (1) czerwony pieprz (1) daktyle (1) de volaille (1) demi glace (1) deser z kremem (1) dim sum (1) dip (1) dorsz (1) dressing (1) dym (1) dynia (1) dziczyzna (1) enchiladas (1) espresso (1) farsz (1) fasolka (1) faszerowanie (1) filet (1) film (1) fisker (1) focaccia (1) foul (1) frutti di mare (1) frytki z batatów (1) fusion (1) galettes des rois (1) gnocchi (1) gofry (1) gotuj i chudnij (1) gołąbek (1) gołębie (1) goździki (1) gramofon (1) granola (1) grillowane warzywa (1) grillowany kurczak (1) grissini (1) groch (1) groupon (1) grzanki z serem (1) grzybki (1) guciołki (1) gulasz (1) gęsina (1) hamsi (1) hawajska (1) hinduskie chlebki (1) hinkali (1) ikea (1) ikra (1) imperial (1) jabłko w cieście (1) jagody (1) jajko 63 (1) jajko confit (1) jajko poszetowe (1) jajko przepiórcze (1) jalapeno (1) jasne (1) jałowiec (1) jogurt (1) kakao (1) kalarepa (1) kanapka klubowa (1) kangur (1) kapary (1) kapusta pekińska (1) karczek (1) karpatka (1) kasza (1) kasza gryczana (1) kasza manna (1) kaszanka (1) kawiarnia (1) kałamarnice (1) kebap (1) kharcho (1) khoubz (1) kiełki (1) kinder bueno (1) kindziuk (1) kino (1) kiszona kapusta (1) kiwi (1) klopsiki (1) knedle (1) kofta (1) koktajl (1) kolendra (1) korniszon (1) kotlet szwajcarski (1) kotlet z ciecierzycy (1) kotlety selerowe (1) kowal (1) krem (1) krem budyniowy (1) krem czekoladowo-orzechowy (1) krem z buraczków (1) krem z buraków (1) krem z pomidorów (1) książka (1) kubdari (1) kuchnia afrykańska (1) kuchnia bałkańska (1) kuchnia brytyjska (1) kuchnia chińska (1) kuchnia czeska (1) kuchnia hiszpańska (1) kuchnia marokańska (1) kuchnia meksykańska (1) kuchnia molekularna (1) kuchnia rosyjska (1) kuchnia tajska (1) kuchnia wietnamska (1) kuchnia łódzka (1) kulki ryżowe (1) kurczak teryaki (1) kurczak w bekonie (1) kuskus (1) kwas chlebowy (1) kwestia smaku (1) kwiaty cukinii (1) larwy (1) latte (1) leberkase (1) lepinje (1) liść laurowy (1) lobio (1) lody pistacjowe (1) lody tajskie (1) lody waniliowe (1) lodziarnia (1) lokum (1) lukier (1) lumaconi (1) majonez (1) mak (1) makaron czekoladowy (1) makaron naleśnikowy (1) makaroniki (1) maki (1) makrela (1) masa kajmakowa (1) mascarpone (1) masło kminkowe (1) maślaki (1) mezze (1) miecznik (1) migdał (1) migdały (1) mintaj (1) miruna (1) mięso (1) morela (1) moro (1) mortadela (1) mrożona kawa (1) mrówki (1) mucha (1) murzynek (1) musztarda (1) mydło (1) myway (1) mózg (1) mątwy (1) naan (1) nadugi (1) naleśnik czekoladowy (1) ocet (1) ogórek (1) ogórek małosolny (1) ojukhari (1) okra (1) olej (1) oranżada (1) orecchioni (1) oscypek (1) otwarcie (1) ozorki (1) ośmiornica (1) ośmiorniczki (1) pan.puh (1) pancake (1) panna cotta (1) papa-lolo (1) pappardelle (1) pascha (1) pasta oliwkowa (1) pastet (1) pastrami (1) patisony (1) pałeczki (1) pekin (1) pepperoncino (1) pestki dyni (1) pesto bazyliowe (1) philly cheese steak (1) pieczarki (1) pieczywo (1) piekarnia (1) pielmieni (1) pierogi drożdżowe (1) pierogi polskie (1) pierogi ruskie (1) pierogi szwabskie (1) pierogi z jagodami (1) pierogi z kurkami (1) pierogi z serem (1) pikantny ogórek (1) pingyao (1) pkhali (1) placki z batatów (1) placki z cukinii (1) plackolandia (1) platany (1) plendze (1) pljeskavica (1) poliki wołowe (1) polędwica wieprzowa (1) pomidory (1) pop tarts (1) prażona cebula (1) precle (1) prosecco (1) ptyś karmelowy (1) puszka (1) putenesca (1) pączkarnia (1) pęczak (1) płatki kukurydziane (1) quiche (1) raki (1) ramen (1) regionalne (1) restrauracja (1) ristorante (1) robaki (1) rodzynki (1) rogal (1) rogal świętomarciński (1) rostbef (1) roszponka (1) rosół (1) ryb (1) ryba (1) ryby (1) rzodkiewka (1) róża (1) safari (1) sardele (1) sardynka (1) schitzel (1) ser lazur (1) ser pecorino (1) sernik Grand Marnier (1) shake (1) shitake (1) sieja (1) siela (1) siesta (1) skrzydełko (1) smażone mięso (1) smażony ser (1) snickers (1) sok (1) sok pomidorowy (1) solanka (1) solianka (1) sos aioli (1) sos beszamelowy (1) sos borowikowy (1) sos chrzanowy (1) sos kurkowy (1) sos miodowo-musztardowy (1) sos mole poblano (1) sos musztardowy (1) sos pomidorowy (1) sos śmietanowo-ziołowy (1) spezi (1) spiralki (1) stir fry (1) suflet dyniowy (1) suflet pistacjowy (1) suszony pomidor (1) suszony łosoś (1) szarlotka (1) szerbet (1) szparagi (1) szprycer (1) szybko (1) szynka parmeńska (1) słodko (1) słonecznik (1) tacos (1) tagliatelle z kurczakiem (1) tagliatelle z polędwiczką wieprzową (1) tahini (1) taishan (1) tempura (1) tiramisu (1) tolma (1) torcik czekoladowy (1) tragedia (1) tsingtao (1) tulumba (1) twarożek waniliowy (1) tłuszcz (1) udko (1) vege (1) walka (1) wege (1) wiener (1) winegret (1) wiśnie (1) woda mineralna (1) wrap (1) wspólny stół (1) wywar (1) wódka (1) wędlina (1) wędzone tofu (1) węgorz (1) yanjing beer (1) zaParowani (1) zapiexy (1) ziele angielskie (1) ziemniaki duchesse (1) zimno (1) zioła prowansalskie (1) zupa cebulowa (1) zupa krem (1) zupa pho (1) zupa węgierska (1) zupa z cieciorki (1) zupka chińska (1) złoto (1) ćevapčići (1) Łowicka (1) Łowicz (1) Łódzkie Burgery (1) łopatka (1) śledź (1) ślimak (1) śliwki (1) św. Marcin (1) świerszcze (1) żurek (1)