Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 lipca 2014

W ostatnim czasie na naszym łódzkim podwórku zawrzało. Tak jak pisaliśmy tutaj zamknęło się bistro "Zaraz Wracam". Nie byłoby w tym nic niecodziennego gdyby nie to, że na jego miejscu zapowiedziano bistro "Już wróciłem". Część miłośników ZW odetchnęła z ulgą, a część poczuła się nabita w butelkę, no bo przecież już odejście ZW opłakali. A tymczasem okazało się, że "Już Wróciłem" to nowi ludzie, odnowione miejsce i tylko pomysł bardzo ten sam.


Ja też w pierwszej chwili myślałem, że to celowa zagrywka poprzednich właścicieli celem przyciągnięcia nowych gości - takie niby zamknięcie, nowa nazwa i wystrój. A tu jednak okazało się, że będziemy mieli do czynienia z czymś zupełnie nowym. Ale jak dla mnie tarta jak tarta... :]



Mnie pomysł nazwy urzekł. Tak prosty i wesoły i nawiązujący do dobrych tradycji. Wiem, że wiele osób uznało to za wykorzystanie poprzednich właścicieli, ale ja się z tym nie zgadzam. Nikogo nie skrzywdzili, bo poprzednia marka sama z siebie postanowiła "sobie iść".



Na szczęście ja tam nie śledzę żadnych internetowych dyskusji tego typu i nie miałem w sumie o tym pojęcia. :) Ważne było dla mnie to, że nie widzę oznak plagiatu, wzorowania się na poprzednim lokalu jak najbardziej, ale nie plagiatu.



Nowy wystrój wygląda tak:





Jeśli mam oceniać to mam lekką schizofrenię, bo to prawie ZW tylko nie ZW. Niby co innego, ale to samo. Dziwnie, chociaż nie mogę powiedzieć, że źle. 

Fakt, wygląda podobnie. Ale czy to jest naprawdę zarzut?

Natomiast nasze dania wyglądały tak:




Ja wzięłam tartę konkursową: łosoś, melon, feta, kiełki i szczypiorek, a Bartek: boczek, por, ser żółty. Co ja mogę powiedzieć... Jest trochę niedoróbek, którymi podzieliliśmy się z obsługą (sami zapytali i sprawiali wrażenie, że chcą wiedzieć) więc powiedzieliśmy im o kilku problemach i zobowiązali się wszystko naprawić. To co mogę na pewno pochwalić to sosy (zwłaszcza pomidorowy) oraz zachowanie w karcie tart. Tarty są smaczne, chociaż jest kilka niedociągnięć, które liczę, że zostaną poprawione :) Cenowo zostało podobnie - danie, takie jak na zdjęciu, kosztuje 15 zł, chociaż właśnie sobie przypomniałam - w ZW była sałatka z legendarnym vinegretem. No cóż. Tutaj był ogórek wycięty w kwiatka :P



To ja napiszę od nieco innej strony. Przede wszystkim warto powiedzieć, że obydwie tarty wg mnie były niezłe. Mogę się nawet pokusić o zdanie, że nieco lepsze niż te oferowane w "ZW", gdyż tamte były delikatnie przyprawiane, a te natomiast miały dla mnie jakiś smak przypraw, nawet jeśli jest to tylko sól. Druga rzecz - sosy. Oh, jak ja zawsze na to narzekałem. Dla mnie tarty są zasadniczo za suche do jedzenia i zawsze mi brakowało czegoś czym mógłbym je polać. I proszę, dostałem do dania dwa naprawdę fajne sosy (zwłaszcza ten pomidorowy). I co fakt to fakt, nawet ja w "ZW" lubiłem sałatkę. :) Choć z drugiej strony dzisiaj jedząc tartę oferowaną przez "JW" nawet nie zauważyłem jej braku...



Ja bardzo chcę im dać szansę. Uważam, że nieświadomie wkopali się w trudną sytuację rynkową i tylko od ich siły i dobrych pomysłów zależy czy swoją pozycję dadzą radę zbudować. Dajcie im szansę i spróbujcie tart w naprawdę ciekawych kompozycjach.



Mają sosy do tart więc mnie do siebie już choć trochę przekonali. ;) Zobaczymy za jakiś czas jak się tam u nich wiedzie i czy nasze uwagi faktycznie zostały wprowadzone w życie, czy też tylko pytania "sympatycznego baristy" były zwykłą kurtuazją... :)

czwartek, 26 grudnia 2013

No to kolejna notka o burgerach. O tym miejscu widzieliśmy od pewnego czasu, ale jakoś OFF Piotrkowska zawsze była daleko. Jednak któregoś razu, pamiętam, że lało jak z cebra, zawitaliśmy do Łódzkich burgerów. Nazwa restauracji stanowi dla mnie wielką niewiadomą. Z jednej strony - patriotyzm lokalny każe mi kochać ich bardziej. Z drugiej zaś... to naprawdę trudne wyznaczać "łódzkie standardy".

Bo burger to dobra rzecz. Zwłaszcza dobry burger. :P Dlatego ja cały czas namawiam Maję na odwiedzanie i wyszukiwanie kolejnych burgerowni. 

Zacznijmy może od wystroju... jest dziwny. Ogromne okna, drzwi jak z lat 90. (takie metalowo-plastikowe). Co mi się podobało to duży drewniany stół przy którym siedzieliśmy nad którym dosyć nisko zwisały dwie lampy oraz tablica na ścianie na której napisano kredą menu. Reszta... nie tworzy ze sobą żadnej całości. Teraz może obsługa. Nie powinnam chyba tego pisać, ale mogłaby być lepiej ubrana - otóż za barem stało trzech facetów w bluzach - równie dobrze mogła to być ustawka u kolegi w kuchni. To raz. Dwa: nie lubię jak ktoś od razu przechodzi ze mną na Ty. Empik wie już, że tak się w Polsce nie robi - Pan z obsługi nie. I trzy: restauracja puściutka. Jeden Pan z telefonem poza nami. A Pan przyjmujący zamówienie mówi do nas: będziecie mieć numer 46. Seriously?! Naprawdę nie można jak do ludzi? Mogę to zrozumieć w zatłoczonym McDonaldzie, ale żeby w pustej restauracji nie można było nas zawołać normalnie? No nie.

Wystrój faktycznie był taki sobie. Już pal licho te okna, krzesła, drzwi i elementy dekoracyjne ścian. Jak tam byliśmy dla mnie się to kompletnie nie liczyło, ważne zaś było to, że zimno było w lokalu jak w przysłowiowej psiarni. Na zewnątrz leje i chłód, w środku nie leje i nieco lżejszy chłód. Ekstra. Druga rzecz to kuchnia i dymy się z niej dobywające. Niby lokal nie miał kuchni o charakterze otwartej (jak to jest w "Byk Burgerze"), ale mimo to drzwi kiepsko powstrzymywały zapach smażonego mięsa i kłęby wysmażonej pary. Kiepskie wywietrzniki może mają (albo ich nie mają?).
Kwestia bezpośredniego podejścia do klienta mnie ewidentnie rozbawiła i w sumie aż tak bardzo mi nie przeszkadzała. Szybko zresztą też przystosowałem się do sytuacji i wychodząc już nie powiedziałem "do widzenia", tylko zwyczajne "dzięki, na razie".  



No to do meritum. Ja zmówiłam małego (L) Cheese'a, a Bartek Mexican. Trzeba przyznać, że karta zawiera naprawdę ciekawe propozycje, więc można zawsze spróbować czegoś ciekawego. Zamówiliśmy też Coca-Colę, która jest w dosyć przystępnej cenie (jak na restaurację) - 3 zł. Na pierwszy rzut oka - super! zestaw z nachosami! miła odmiana! No... nie. Nachosy paskudne (Aro? Lidl? Tesco? Podpowiadam: dobre są te z Biedronki) i dziwny sos, który dodatkowo był zimny. Całość podana efektownie - w papierze i koszyczkach. Tylko jak tu teraz sobie poradzić skoro wszystko z burgera ląduje na papierze... wolałabym tradycyjne talerze jednak. Nikt nas też nie zapytał o to jak mają być wysmażone nasze burgery. Zapewne Pan kucharz nie umie inaczej i dlatego zaserwował nam... chrupiące mięso, które nie potrzebowało do chrupania panierki. Sałata w moim burgerze miała brązowy kolor - jak długo czekała na swój dobry dzień? Tego pewnie się już nie dowiemy.

To prawda, nachosy i sos były paskudne. Już ich nawet nie porównuję do tych, które jedliśmy w Kalifornii, bo to szkoda czasu i stukania w klawiaturę. One nawet w porównaniu z tymi, które można zakupić w Lidlu były okropne. No i ten zimny sos...
Burgery w porównaniu z dodatkiem były przepyszne, co prawda kucharz zdecydowanie poszedł na dobrze przysmażoną wersję mięsa, ale w porównaniu do nachosowego dodatku wypadły świetnie. Zresztą, co by o nich nie mówić jedną rzecz miały naprawdę niezłą - bułkę.




Niestety moim zdaniem Łódzkie Burgery to ostatnie miejsce do którego można zajrzeć na burgera. Nie polecam.

Mnie ten lokal zniechęcił dwoma rzeczami - zadymionym zimnem panującym w środku oraz nachosami. Jeszcze drugi element mógłbym przeżyć (w końcu nie muszę ich zamawiać, prawda?), ale tej zaparowanej lodówy nie przeboleję. Myślę, że nawet w ciepłe dni może to stanowić istotny problem, przynajmniej w środku lokalu (i to nawet przy otwartych drzwiach). Na 95% już do "Łódzkich burgerów" nie wrócimy.

wtorek, 10 grudnia 2013

Po wielu zachętach trafiliśmy w końcu do Byk Burgera. Będzie to notka z serii burgerownie w Łodzi. Ja osobiście jestem nimi nieco znudzona - natomiast Bartek urzeczony, więc po raz kolejny burgerownia :P Tym razem udało nam się skorzystać z oferty Grupera - dzięki temu wydaliśmy o połowę mniej kasy niż było potrzeba (zresztą oferta Grupera była idealna, bo pojawiła się dokładnie wtedy kiedy Bartek chciał iść na burgera). 

Mnie akurat nikt nie zachęcał, a przynajmniej sobie tego faktu nie przypominam... :) W każdym bądź razie kiedyś idąc sobie ulicą Struga wypatrzyłem tę restaurację i wiedziałem, że chcę tam zajrzeć i coś dobrego zamówić.

Byk Burger znajduje się przy ulicy Struga 7, czyli bardzo blisko Pietryny. Zacznijmy od wystroju - moja pierwsza myśl była, że strasznie tam ciemno. Dodatkowo ciemne stoły powodują, że na pierwszy rzut oka wygląda to jak zadymiona spelunka (tutaj dym pochodzi z otwartej kuchni).

To prawda, w pierwszej chwili ma się wrażenie jakby się weszło do jakiejś podrzędnej mordowni - ciemno, duszno, dymu od pasa po sufit. Ale po kilku minutach można się było oswoić, choć fakt otwartej kuchni nadal jest dla mnie pewnym novum, które akurat niespecjalnie mi się podoba.


Ja zamówiłam Bekon burgera:


a Bartek Byk Burgera:


To tak: frytki bardzo dobre. Sałatka... to po prostu trochę warzyw rzuconych na talerz - nawet nie przystoi nazwać to sałatką. Co do burgerów: były bardzo dobre. Nie mogłam się zdecydować czy były najlepsze, ale na pewno trzymały poziom. Chociaż nie sposób było je zjeść. Tu proponuję wydanie instrukcji obsługi ;)

Frytki ani nie przypalone, ani nie ociekające tłuszczem. Były naprawdę OK. Sałatka raczej dla dekoracji talerza niż jako osobny element dania. Ot, trochę różnych warzyw rzuconych w jednym kącie talerza polanych bliżej nieokreślonym smakowo winegretem. Na szczęście ten średni obraz zamówienia ratowały zdecydowanie burgery. Były duże, z dużą ilością dodatków i sporymi kawałkami mięsa (u mnie akurat nawet podwójną porcją) i niezłym sosem. Ciężko było je jeść, ale jakoś daliśmy radę. :)

Natomiast co do obsługi - była bardzo miła i pomocna. Zamówiliśmy sosy - Bartek zdaje się pikantny, a ja łagodny. Powiem Wam szczerze, że Bartka sos był dużo lepszy i wprost zapragnęłam go mieć. Zapytałam kelnerki czy dałoby się jeszcze wymienić... i (wprawdzie po konsultacji z kucharzem) przyniosła mi drugi sos. Moim zdaniem dobra postawa i było to na plus, ponieważ Bartkowy sos był naprawdę dobry.

Ty sobie ketchup wzięłaś na początku. ;) 

Oceniam Byk Burgera jako dobra restaurację. Nie można im wiele zarzucić. Mam nadzieję, że się utrzymają, bo są burgerownią na poziomie i nie przynoszą hańby środowisku gastronomicznemu :)

Moja ocena to również silna 4 - parę rzeczy można by zmienić i poprawić, ale nie ma tragedii. :)

środa, 24 lipca 2013

W gorące dni jakie ostatnio u nas panują zdecydowanie wena twórcza w gotowaniu ze mnie ucieka. Jakoś tak słoneczna pogoda, bardzo plusowa temperatura odganiają ode mnie jakąkolwiek inwencję w tym zakresie. A jeść trzeba! :P Na szczęście nasze książki kucharskie nie są wypełnione jedynie trudnymi i wykwintnymi daniami, ale trafi się tam i strona z prostym przepisem takim jak kurczak curry z ananasem.

Kiedyś dawno temu kurczak curry to było moje danie popisowe ;) Wychodziło ok, ale w końcu moja konserwatywna mama powiedziała, że woli schabowy i tak się u mnie kariera kurczaka curry skończyła :P Swoją drogą kurczak curry jako danie pikantne i nietłuste świetnie nadaje się na gorące dni.

Niezaprzeczalnie jest to danie proste w przygotowaniu jak przysłowiowy barszcz. Powiedzcie sami - co może być trudnego w obtoczeniu pokrojonego kurczaka w przyprawach i podsmażenia go wraz z ananasem na patelni? Danie w sam raz na leniwe popołudnie kiedy chcemy coś szybko dobrego naszykować, przy małym nakładzie sił, pieniędzy i składników.

Przepis jest rzeczywiście prosty :) Należy jedynie pamiętać, by kupić ryż, bo w przepisie nie jest to dokładnie napisane (nie ma w składnikach, uwaga jest dopiero na koniec treści), a moim zdaniem to danie z niczym nie będzie smakowało równie dobrze.



Według mnie tak przygotowany kurczak curry z ananasem wyszedł nam bardzo dobry. Do tego całość szykowaliśmy mniej niż pół godziny. Przepis naprawdę warty powtórzenia, pochwalenia i polecenia! :)

Ja również naprawdę polecam. To danie pozostawia sporo miejsca dla własnego smaku, bo można pobawić się nieco przeróżnymi przyprawami. Polecam na stosunkowo szybki (jeśli wcześniej się zamarynuje mięso) i smaczny obiad :)

niedziela, 14 lipca 2013

Jak pewnie zauważyliście jesteśmy klientami późno-lunchowymi. Niestety część restauracji mocno trzyma się konwencji lunchu i kończy je o 15:00, dlatego jest kompletnie nieosiągalna dla pracowników administracji państwowej (patrz: Bartek). Jednak restauracja Piotrkowska 97 proponuje lunch typu "jesz ile chcesz" do godziny 17:00 za (chyba) 16,99 zł i im później tym drożej (na stronie są stare informacje). Ponieważ taka oferta dla wygłodniałego po pracy mężczyzny jest maksymalnie kusząca - skorzystaliśmy :)

Niestety, jak jedna osoba z duetu pracuje do 15:30 (a czasem i do późniejszej godziny) to nie mamy generalnie szans na stołowanie się we wcześniejszych godzinach. :( Rozumiem jednak, że lunch to lunch - a nie obiad, i lunchowe menu jest oferowane we wcześniejszych godzinach. Staramy się jednak jak tylko możemy aby odnaleźć kolejne lokale, które serwują je do nieco późniejszych godzin. 
Jakimś magicznym sposobem Maja wypatrzyła na Piotrkowskiej iż tzw. "Zielińscy" oferują lunch aż do godziny 17:00. I to, co ciekawe, jest to forma szwedzkiego stołu.

Łodzianie klub 97 będą kojarzyć po oszklonym ogródku, który stał się już praktycznie symbolem Piotrkowskiej. W środku... ja się zgubiłam chyba dwa razy ;) Sala, na której podawany jest lunch, wygląda jak poniżej. Lunch podawany jest w formie szwedzkiego stołu. W cenie jest pierwsze danie, drugie danie, deser i napój.

Lokal jest bardzo ładny, zdecydowanie nadaje się na przeróżne rodzinne imprezy bądź biznesowe rozmowy przy jakimś jedzeniu. Sama część "lunchowa" znajduje się nieco z boku - są tam wystawione (jak zresztą widać) duże podgrzewacze do jedzenia, w każdym po cztery pojemniki na dania. Można wybrać co się lubi albo popróbować wszystkiego po trochu. :)


Na pierwsze wzięliśmy sobie zgodnie chłodniki. Było już wtedy gorąco i inna zupa nie wchodziła w rachubę. Był bardzo fajny i taki klasyczny. Ogórek, koperek, rzodkiewka - yum! :)

Z racji tego, że ciepło było na dworze na pierwsze danie mogliśmy wziąć tylko chłodnik. Może nie wygląda bardzo imponująco, ale był naprawdę niezły. :)


Ja wzięłam: knedle z truskawkami, filet z kurczaka z żurawiną i lasagne. Filet moim zdaniem był średnio wart zachodu, ale reszta - bardzo dobra. Można zauważyć, że postanowiłam nie brać ziemniaczków i kaszy, coby więcej dań spróbować. Do picia był kompot truskawkowo - rabarbarowy :)


Ja już nie pamiętam co dokładnie wziąłem, gdyż próbowałem po trochu wszystkiego. Na szczęście zachowało się zdjęcie i z tego co widzę na moim talerzu znalazła się lasagna, filet z kurczaka z żurawiną, kasza (pęczak), faszerowana papryka (co ciekawe wierzch to kawałek pieczarki) oraz jakieś kluski. :) Według mnie najlepsza była lasagna, potem filet. Najgorsza faszerowana papryko-pieczarka.


Na deser był murzynek. Wzięliśmy zdaje się jednego na pół, bo po uczcie nie mieliśmy już więcej siły. Murzynek wyglądał niepozornie, ale był pyszny! Przede wszystkim był wilgotny i krył w sobie malinowe nadzienie. Plus! :)

Mimo tego, że objedliśmy się jak szaleni skusiliśmy się na kawałek ciasta. I tak jak Maja pisze, murzynek był pyszny. Słodkie, fajne ciasto z dużą ilością cukru pudru i malinami. Mniam! :)


Myślę, że możemy polecić Klub 97 na lunch. Po prostu - chcecie się najeść (lub nawet nażreć do rozpuku) przyzwoitego jedzenia w przyzwoitej cenie - polecamy. Jeśli się odchudzacie - to chyba nie. :P

Tak, śmiało możemy polecić "Zielińskich". Jedzenie bardzo dobre, cena jeszcze lepsza. :) No i spokojnie można zdążyć tam na lunch po godzinach pracy. ;)

niedziela, 7 lipca 2013

Dawno, dawno temu byliśmy w Meksyku. Trochę czasu później sami spróbowaliśmy ugotować coś meksykańskiego - co i jak nam wyszło możecie zobaczyć tutaj. :) W każdym bądź razie postanowiłem kulinarnie powrócić w te środkowo-amerykańskie klimaty i przyrządzić quesadillas z guacamole. Co prawda cały czas nie byłem przekonany, czy to się na obiad nadaje, ale raz kozie śmierć, prawda? :)

Akurat wypadły upały :) Uważam, że nie ma nic lepszego niż meksykańskie specjały na upały. Są mięsne, ale pikantne i po prostu pasują do palącego słońca. Dlatego z uporem maniaka przekonywałam Bartka, że "tak, na pewno się nadaje!" ;)

Przygotowanie całości nie sprawiło większych problemów, wystarczyło spokojnie podążać za wskazaniami Okrasy z filmiku i uwag z przepisu - kroimy kurczaka i warzywa na małe kawałki, podsmażamy je, następnie szykujemy farsz. Potem układamy wszystko na tortilli, dodajemy ser, przykrywamy drugą tortillą i do piekarnika na kilka minut.

Bartek zapomniał, że Okrasa kazał to całe warstwowe cudo smażyć z dwóch stron na patelni. Ale my się nie będziemy z żadnym przewracaniem na patelni bawić, bo ani tacy rzutcy nie jesteśmy, ani nie chce nam się tak bardzo sprzątać po nieudanych próbach ;) Zresztą tak jak już wspominałam u Bartka jest bardzo fajny piekarnik, który może pełnić rolę grilla jak również suchej patelni :P

Przygotowanie sosu guacamole nie powinno również Wam sprawić kłopotu. Przepis jest prosty i szybko się całość szykuje. :)

Jedyne co z guacamole to trochę trzeba do tego cierpliwości, bo należy je rozciapać, ale Okrasa nie pozwala używać blendera, bo mają być jednak grudki awokado. Może to i dobrze, bo rzeczywiście dzięki temu sos(?) jest bardziej treściwy. A, no i jeszcze miażdżenie fasoli na desce... może lepiej na desce. My próbowaliśmy w misce i nie było to jakieś super wygodne.

Po przygotowaniu całość prezentowała się tak:



Muszę przyznać, że moje obawy okazały się kompletnie nieuzasadnione. Przygotowane quesadillas i sos nie dość, że wyszły przepyszne to jeszcze tak się objedliśmy, że hej! Na pewno jeszcze kiedyś powtórzę ten przepis. :)

A nie mówiłam?! :) Kuchnia meksykańska jest super i wydaje mi się, że w stylu Bartka - niedużo roboty, a można się najeść konkretnie :) Wyszło pycha i ja chcę jeszcze raz! :) Dodam jeszcze, że potrawa się fajnie nadaje do jedzenia podczas oglądania Gry o Tron :P

I pomyśleć, że gdy pierwszy raz zobaczyłem ten przepis w ogóle nie miałem chęci do ugotowania proponowanej potrawy na obiad... :]

Etykiety

restauracja (115) Łódź (108) kurczak (45) gotowanie (37) frytki (34) zamknięte (34) pizza (31) sos (22) hamburger (19) makaron (17) Festiwal Dobrego Smaku (15) pizzeria (15) sałatka (15) FDS (14) ser (14) Okrasa (13) Pascal (11) Poznań (11) burger (11) ciasto (11) pieczone ziemniaki (11) boczek (10) naleśniki (10) piwo (10) ryż (10) surówka (9) szpinak (9) łosoś (9) McDonald (8) cukinia (8) fastfood (8) kawa (8) Warszawa (7) kebab (7) kukurydza (7) sałata (7) schab (7) szynka (7) warzywa (7) zapiekanka (7) śniadanie (7) Paryż (6) ananas (6) chiny (6) czosnek (6) kaczka (6) lemoniada (6) obiad (6) oliwki (6) pierogi (6) polędwiczka (6) wino (6) wołowina (6) ziemniaki (6) śmietana (6) Camembert (5) Gejsza Sushi (5) House of Sushi (5) bakłażan (5) bar (5) cola (5) cukiernia (5) cytryna (5) gorgonzola (5) krewetki (5) kuchnia amerykańska (5) lody (5) naleśnik (5) pierożki (5) pomidor (5) spaghetti (5) stek (5) tarta (5) wieprzowina (5) Babkarnia (4) Katowice (4) Off Piotrkowska (4) Senoritas (4) USA (4) babeczki (4) baklawa (4) banan (4) bistro (4) cebula (4) chaczapuri (4) czekolada (4) festiwal (4) grill (4) herbata (4) imbir (4) kanapka (4) khinkali (4) kokos (4) kompot (4) lunch (4) marchewka (4) orzechy (4) papryka (4) pasta (4) pesto (4) pierogarnia (4) pita (4) puree (4) risotto (4) ser kozi (4) ser pleśniowy (4) sernik (4) tortilla (4) 2016 (3) Francja (3) Gruzja (3) Kielce (3) La Strada (3) Lidl (3) Lili (3) Manufaktura (3) Mebloteka Yellow (3) Pozytyvka (3) Spektakl (3) Wrocław (3) Zbożowa (3) arbuz (3) ayran (3) baranina (3) bataty (3) burek (3) cevapcici (3) chałwa (3) curry (3) fasola (3) gruszka (3) gęś (3) hot-dog (3) hummus (3) indyk (3) jajko (3) kiełbasa (3) kuchnia włoska (3) lotos (3) miód (3) nachos (3) naleśnikarnia (3) owoce morza (3) pistacje (3) placki ziemniaczane (3) placuszki (3) pomidorki (3) por (3) przystawka (3) ptyś (3) pączek (3) quesadillas (3) rewizyta (3) salami (3) streetfood (3) truskawki (3) twaróg (3) warsztaty (3) wegetariańskie (3) zapiekarnia (3) zupa (3) żurawina (3) 2018 (2) Affogato (2) Albania (2) All Star Klubokawiarnia (2) American Bull (2) Awangarda (2) Before Food Market (2) Berlin (2) Breadnia (2) Brzeg (2) Bułgarska (2) Chude Ciacho (2) DalekoBlisko (2) Foto Cafe 102 (2) Galicja (2) Gorditas de nata (2) Jaffa (2) Kraków (2) Lavash (2) Mare e Monti (2) Montenegro (2) Poddębice (2) Restauracja Polska (2) Sendai Sushi (2) Spółdzielnia (2) Sushi Zielony Chrzan (2) Szkoła Gotowania (2) Szwalnia Smaków (2) Szyby Lustra (2) Tubajka (2) Turcja (2) Uniejów (2) Włoszczyzna (2) Zieliński i Syn (2) Złoty Imbir (2) antrykot (2) baozi (2) bar mleczny (2) boczniak (2) bolognese (2) bułki (2) carbonara (2) cheeseburger (2) chleb (2) chłodnik (2) ciastko (2) ciecierzyca (2) coleslaw (2) creme brulee (2) cukier (2) cynamon (2) drink (2) dubaj (2) falafel (2) flaki (2) galaretka (2) golonka (2) grzyby (2) guacamole (2) gzik (2) jabłko (2) jagnięcina (2) jajko sadzone (2) kalmary (2) kapusta (2) kapusta zasmażana (2) karkówka (2) karmel (2) kasza bulgur (2) kasza jaglana (2) kiełbaski (2) kluski (2) konfitura z cebuli (2) kopytka (2) kotlet (2) kozi ser (2) krab (2) kryształowa (2) królik (2) kurki (2) lasagna (2) limonka (2) maliny (2) mamałyga (2) mango (2) marynata (2) masło orzechowe (2) małże (2) melon (2) musaka (2) nuggetsy (2) ogórek kiszony (2) oliwa (2) oliwka (2) orzeszki (2) owoce (2) papryczki (2) papryka faszerowana (2) parówka (2) pierogi na słodko (2) pierogi wytrawne (2) placek (2) placek po węgiersku (2) polędwiczki (2) pomarańcza (2) przegrzebki (2) przekąska (2) przyprawy (2) pstrąg (2) rozmaryn (2) rukola (2) samolot (2) seler (2) sezam (2) soczewica (2) sos BBQ (2) sos czosnkowy (2) sos pieprzowy (2) sushi (2) szczypiorek (2) słony karmel (2) tagliatelle (2) tatar (2) tuńczyk (2) tymianek (2) wątróbka (2) zupa rybna (2) śliwka (2) żeberka (2) 2017 (1) 5ty Smak (1) Agrafka (1) Ala Turka (1) Ali Baba (1) Amarant (1) Ambrozja (1) Amelia (1) Amorino (1) Atelier Amaro (1) Bangkok lody tajskie (1) Bar-a-boo (1) Bavaria czy Tyrol (1) Belgian Fries (1) Berthillon (1) Big Betty (1) Bistro Radiowa (1) Bistro Williamsburg (1) BurGr (1) Burger Love (1) Bułgaria (1) Byk Burger (1) Cafe Antykwariat (1) Cafe Bar Poczekalnia (1) Cesky Film (1) Chorwacja (1) Chytra baba z Radomia (1) Columbus Coffee (1) Corn dog (1) Cukiernia Sowa (1) Cukiernia Wasiakowie (1) Czarna Owca (1) Czarnogóra (1) Da Grasso (1) DaAntonio (1) DaVella per Amici (1) Deli (1) Delicatessen (1) Deseo Tapas Bar (1) Dolce salato (1) Dolny Rynek (1) Dom Pielgrzyma (1) El Toro (1) Empatia (1) Fabryka Krawatów Bistro (1) Fabryka babeczek (1) Fatamorgana (1) Filharmonia Smaku (1) Food Market (1) Foodie (1) Four Color (1) Funnel cake fries (1) Godjo (1) GoodFood (1) Gordon Ramsay (1) Gorąca Kiełbasiarnia (1) Gruzińskie bistro (1) Hamra (1) Hand'n'roll (1) Heisser Wolf (1) In centro (1) Insekt (1) Internet (1) Irish Pub (1) Istambuł & Tajmahal (1) Italica (1) Jerry's Burger (1) Już wróciłem (1) KFC (1) Kalisz (1) Kamari (1) Karuzela Cafe (1) Klub 97 (1) Kluska Polska (1) Kombinat (1) Krochmal (1) Krowarzywa (1) Kuchnia Polska (1) L'Elephant d'Argent (1) La Vende Bistro (1) Lajkonik (1) Las Vegas (1) Le Grand Phenicien (1) Le Souk (1) Leniwy weekend (1) Lodziarnia Kolorowa (1) Lokal (1) Lukullus (1) Luncheria (1) MEG MU (1) Macedonia (1) Magia Karmelu (1) Malinowa (1) Manana (1) Mangal (1) Marcello (1) Mañana Tex-Mex Bar (1) Mała Litera (1) Meksyk (1) Metis (1) Mexican (1) Mięso & Bułka Habas (1) Montag (1) Motywy (1) Na Górze (1) Nekko Sushi (1) Niebostan (1) Niemcy (1) North Fish (1) O'maki Paris (1) Olimpijska (1) Otwarte drzwi (1) Pacyfik (1) Palce Lizać (1) Paleta Bieli (1) Pani Cupcake (1) Papuvege (1) Parnik na Chmielnej (1) Parowóz (1) Pho Shop (1) Pierogarnia Cynamon (1) Pijalnia Czekolady (1) Pijalnia Czekolady E. Wedel (1) Piotrków Trybunalski (1) Piwnica łódzka (1) PizzaPortal (1) Poczdam (1) Polakowski (1) Pop'n'Art (1) Porcja (1) Przedwojenna (1) Ratuszowa (1) Restauracja Przerwa (1) Restauracja Reymont (1) Restauracja u Kretschmera (1) Restauracja św. Józefa (1) Retka (1) Retkinia (1) Revelo (1) Rumunia (1) Scenografia (1) Senija (1) Ser Lanselot (1) Servantka (1) Sezon (1) Señoritas (1) Shahrazad (1) Si Senor (1) Si Señor (1) Sieradz (1) Skierniewice (1) Sklep z goframi (1) Skład Wina & Chleba (1) Sofa (1) Sofa cafe & lunch (1) Spała (1) Stretch Island Fruit Strips (1) Susharnia (1) Suzette (1) Sułtan Grill (1) Sylvio Italiano (1) Syria (1) Szadek (1) Szklarnia (1) Sznycelek (1) Słodka Pracownia Cukiernia Artystyczna (1) Tasty Kebab (1) TelePizza (1) Teremok (1) The Dorsz (1) Titi (1) Tivioli (1) ToDoJutra (1) Toskania (1) Tradycyjna Pączkarnia Słowik (1) Tulipan (1) U Ziuty (1) Uniejowski Festiwal Smaku (1) VINDA (1) Vapiano (1) Veranda (1) Vita (1) Walter's Coffee Roastery (1) Wendy's (1) Western Chicken (1) Wiosna (1) Włochy (1) Zapieckanka (1) Zapiekarnia & Plackarnia (1) Zaraz Wracam (1) Zielona (1) Zjadliwości (1) Zosia (1) Złote Jabłko (1) Złoty Osioł (1) ajvar (1) amuse-bouche (1) anchois (1) angus (1) ato ramen (1) awokado (1) baba ghanoush (1) badrijani (1) bajgla (1) banany (1) bao (1) barbata (1) basmusa (1) bazylia (1) bekon (1) białe wino (1) bita śmietana (1) blanszowane warzywa (1) bliny (1) borówki (1) brokuły (1) brownie (1) brukselka (1) budka (1) bulion (1) bulion z kaczki (1) buraki (1) burrito (1) cajun (1) cebula grillowana (1) chaczapuri adżarskie (1) chashushuli (1) cheddar (1) chikhirtma (1) chili con carne (1) chilli (1) chinkali (1) chipotle (1) chipsy (1) chińczyk (1) chińskie (1) chleb ze smalcem (1) churros (1) chvishtari (1) ciasteczka (1) ciasto drożdżowe (1) ciasto francuskie (1) ciasto królów (1) ciasto marchewkowe (1) ciorba (1) club sandwich (1) creme caramel (1) croissant (1) cukierki (1) currywurst (1) cydr (1) cykoria (1) czarna porzeczka (1) czarnuszka (1) czeburek (1) czereśnie (1) czerwona cebula (1) czerwona fasola (1) czerwony pieprz (1) daktyle (1) de volaille (1) demi glace (1) deser z kremem (1) dim sum (1) dip (1) dorsz (1) dressing (1) dym (1) dynia (1) dziczyzna (1) enchiladas (1) espresso (1) farsz (1) fasolka (1) faszerowanie (1) filet (1) film (1) fisker (1) focaccia (1) foul (1) frutti di mare (1) frytki z batatów (1) fusion (1) galettes des rois (1) gnocchi (1) gofry (1) gotuj i chudnij (1) gołąbek (1) gołębie (1) goździki (1) gramofon (1) granola (1) grillowane warzywa (1) grillowany kurczak (1) grissini (1) groch (1) groupon (1) grzanki z serem (1) grzybki (1) guciołki (1) gulasz (1) gęsina (1) hamsi (1) hawajska (1) hinduskie chlebki (1) hinkali (1) ikea (1) ikra (1) imperial (1) jabłko w cieście (1) jagody (1) jajko 63 (1) jajko confit (1) jajko poszetowe (1) jajko przepiórcze (1) jalapeno (1) jasne (1) jałowiec (1) jogurt (1) kakao (1) kalarepa (1) kanapka klubowa (1) kangur (1) kapary (1) kapusta pekińska (1) karczek (1) karpatka (1) kasza (1) kasza gryczana (1) kasza manna (1) kaszanka (1) kawiarnia (1) kałamarnice (1) kebap (1) kharcho (1) khoubz (1) kiełki (1) kinder bueno (1) kindziuk (1) kino (1) kiszona kapusta (1) kiwi (1) klopsiki (1) knedle (1) kofta (1) koktajl (1) kolendra (1) korniszon (1) kotlet szwajcarski (1) kotlet z ciecierzycy (1) kotlety selerowe (1) kowal (1) krem (1) krem budyniowy (1) krem czekoladowo-orzechowy (1) krem z buraczków (1) krem z buraków (1) krem z pomidorów (1) książka (1) kubdari (1) kuchnia afrykańska (1) kuchnia bałkańska (1) kuchnia brytyjska (1) kuchnia chińska (1) kuchnia czeska (1) kuchnia hiszpańska (1) kuchnia marokańska (1) kuchnia meksykańska (1) kuchnia molekularna (1) kuchnia rosyjska (1) kuchnia tajska (1) kuchnia wietnamska (1) kuchnia łódzka (1) kulki ryżowe (1) kurczak teryaki (1) kurczak w bekonie (1) kuskus (1) kwas chlebowy (1) kwestia smaku (1) kwiaty cukinii (1) larwy (1) latte (1) leberkase (1) lepinje (1) liść laurowy (1) lobio (1) lody pistacjowe (1) lody tajskie (1) lody waniliowe (1) lodziarnia (1) lokum (1) lukier (1) lumaconi (1) majonez (1) mak (1) makaron czekoladowy (1) makaron naleśnikowy (1) makaroniki (1) maki (1) makrela (1) masa kajmakowa (1) mascarpone (1) masło kminkowe (1) maślaki (1) mezze (1) miecznik (1) migdał (1) migdały (1) mintaj (1) miruna (1) mięso (1) morela (1) moro (1) mortadela (1) mrożona kawa (1) mrówki (1) mucha (1) murzynek (1) musztarda (1) mydło (1) myway (1) mózg (1) mątwy (1) naan (1) nadugi (1) naleśnik czekoladowy (1) ocet (1) ogórek (1) ogórek małosolny (1) ojukhari (1) okra (1) olej (1) oranżada (1) orecchioni (1) oscypek (1) otwarcie (1) ozorki (1) ośmiornica (1) ośmiorniczki (1) pan.puh (1) pancake (1) panna cotta (1) papa-lolo (1) pappardelle (1) pascha (1) pasta oliwkowa (1) pastet (1) pastrami (1) patisony (1) pałeczki (1) pekin (1) pepperoncino (1) pestki dyni (1) pesto bazyliowe (1) philly cheese steak (1) pieczarki (1) pieczywo (1) piekarnia (1) pielmieni (1) pierogi drożdżowe (1) pierogi polskie (1) pierogi ruskie (1) pierogi szwabskie (1) pierogi z jagodami (1) pierogi z kurkami (1) pierogi z serem (1) pikantny ogórek (1) pingyao (1) pkhali (1) placki z batatów (1) placki z cukinii (1) plackolandia (1) platany (1) plendze (1) pljeskavica (1) poliki wołowe (1) polędwica wieprzowa (1) pomidory (1) pop tarts (1) prażona cebula (1) precle (1) prosecco (1) ptyś karmelowy (1) puszka (1) putenesca (1) pączkarnia (1) pęczak (1) płatki kukurydziane (1) quiche (1) raki (1) ramen (1) regionalne (1) restrauracja (1) ristorante (1) robaki (1) rodzynki (1) rogal (1) rogal świętomarciński (1) rostbef (1) roszponka (1) rosół (1) ryb (1) ryba (1) ryby (1) rzodkiewka (1) róża (1) safari (1) sardele (1) sardynka (1) schitzel (1) ser lazur (1) ser pecorino (1) sernik Grand Marnier (1) shake (1) shitake (1) sieja (1) siela (1) siesta (1) skrzydełko (1) smażone mięso (1) smażony ser (1) snickers (1) sok (1) sok pomidorowy (1) solanka (1) solianka (1) sos aioli (1) sos beszamelowy (1) sos borowikowy (1) sos chrzanowy (1) sos kurkowy (1) sos miodowo-musztardowy (1) sos mole poblano (1) sos musztardowy (1) sos pomidorowy (1) sos śmietanowo-ziołowy (1) spezi (1) spiralki (1) stir fry (1) suflet dyniowy (1) suflet pistacjowy (1) suszony pomidor (1) suszony łosoś (1) szarlotka (1) szerbet (1) szparagi (1) szprycer (1) szybko (1) szynka parmeńska (1) słodko (1) słonecznik (1) tacos (1) tagliatelle z kurczakiem (1) tagliatelle z polędwiczką wieprzową (1) tahini (1) taishan (1) tempura (1) tiramisu (1) tolma (1) torcik czekoladowy (1) tragedia (1) tsingtao (1) tulumba (1) twarożek waniliowy (1) tłuszcz (1) udko (1) vege (1) walka (1) wege (1) wiener (1) winegret (1) wiśnie (1) woda mineralna (1) wrap (1) wspólny stół (1) wywar (1) wódka (1) wędlina (1) wędzone tofu (1) węgorz (1) yanjing beer (1) zaParowani (1) zapiexy (1) ziele angielskie (1) ziemniaki duchesse (1) zimno (1) zioła prowansalskie (1) zupa cebulowa (1) zupa krem (1) zupa pho (1) zupa węgierska (1) zupa z cieciorki (1) zupka chińska (1) złoto (1) ćevapčići (1) Łowicka (1) Łowicz (1) Łódzkie Burgery (1) łopatka (1) śledź (1) ślimak (1) śliwki (1) św. Marcin (1) świerszcze (1) żurek (1)