Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gejsza Sushi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gejsza Sushi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 czerwca 2016

Kolejny, trzeci już dzień łazikowania po festiwalowych lokalach i próbowania kolejnych festiwalowych specjałów :)

1. Gejsza Sushi (ul. Kościuszki 93) - Black Opium, czyli black tamago, przegrzebki w tempurze z truskawką, spicy majo, grzybki enoki, sezonowe warzywa położone na pesto z rukoli, w przybraniu z naszych autorskich sosów: żółty owoc / czarny owoc
[czas oczekiwania: około 17 minut]

Strasznie długo czekaliśmy, ale sushi było smaczne. Nie było najlepsze w moim życiu, ale było smaczne. Natomiast nie polecam maczania w sosie sojowym - zupełnie nie pasuje.


Smaczne sushi, fajne dodatki i słodkawy sos. I bardzo ciekawy ten element (nie mam bladego pojęcia jak się nazywa...), w który sushi jest zawinięte. 

2. Restauracja Przerwa (ul. Wólczańska 128/134) - Ryba w podróży dookoła świata, czyli morszczuk z sosem z rabarbaru, batatami i łąką marynowanych warzyw
[czas oczekiwania: około 9 minut]

Poprawne danie - dobrze przygotowana ryba, smaczne konserwowe warzywa (najlepsza rzodkiewka!), nawet smaczne bataty. I to w zasadzie tyle, można zajrzeć i spróbować.


Danie nadające się na firmowy lunch a nie na festiwal. Niestety trudno odczytać tu pomysł 4 stron świata, a i ze smakiem było dosyć przeciętnie.

3. Sushi Zielony Chrzan (ul. Żwirki 8) - Shoyu Ramen, czyli pszenny makaron, aromatyczny bulion drobiowo-wołowy, wieprzowina chashu, jajko ajitsuke, szczypior, marynowane pędy bambusa, grzyby mun, karmelizowana cebula, fasola edamame oraz liście młodego szpinaku
[czas oczekiwania: około 5 minut]

Rewelacyjne danie! Wspaniały, esencjonalny bulion, bardzo, bardzo dobre mięso i pyszny makaron. Koniecznie trzeba pójść i spróbować! :)


Pyszne! Wspaniały, esencjonalny wywar, świeże i smaczne dodatki i mięso, które było tak miękkie, że można było je dzielić pałeczkami. Naprawdę świetny ramen, który naszym zdaniem wygrywa z tym podanym przez House of Sushi. Wygrał nawet więcej, bo planujemy odwiedzić Zielony Chrzan i spróbować ich regularnych ramenów. Przeczuwamy pyszności :)

4. Szwalnia Smaków (ul. Piotrkowska 217) - Pijany Mistrz Dong Po Rou. Główne skrzypce gra tu boczek. Długo pieczony w winie Choya oraz aromatycznej, sojowej mieszance, podany z domowymi lodami z czerwonej kapusty i porzeczek oraz prażynkami ze skórki wieprzowej. Całość udekorowana świeżą, tajską bazylią
[czas oczekiwania: około 5 minut]

Kolejne rewelacyjne danie w dzisiejszym dniu. Miałem dużo obaw co do tego dania, gdyż przygotowanie dobrego boczku nie jest wcale takie łatwe. Na szczęście Szwalnia Smaku pokazała klasę i ich festiwalowe danie wyszło naprawdę ekstra. Miękkie i soczyste, smaczne mięso oraz bardzo smaczne kapuściano-porzeczkowe lody (i jeszcze ekstra prażynki). Super danie! :)


No fantastyczny boczek. Mięciutki i przesiąknięty smakiem marynaty, która była dosyć słona. Natomiast idealnie pasowały do tego słodko-kwaśne lody + element chrupki czyli prażynki. Bardzo dobre danie, które sprawiło nam wiele radości, zwłaszcza, że obydwoje nie bardzo lubimy tłuste mięso. A tu taka niespodzianka.

5. All Star Klubokawiarnia (ul. Piotrkowska 217) - Beczki Smaków, czyli wypiekane beczułki z domieszką czekolady, żurawiny i kokosa wraz z z musami mango i pomarańczy oraz truskawek. W zestawie napój na bazie kiwi, limonki, mięty, miodu i pietruszki
[czas oczekiwania: około 5 minut]

Taki sobie napój, kwaskowy i momentami cierpki. Za to beczułki o wiele lepsze, zwłaszcza z truskawkowym nadzieniem.


Napój straszny - nie dość, że kwach to jeszcze miętowy. Do tego niezbyt ciekawa beczułka z mango i smaczna truskawkowa beczułka. Mnie nie smakowało.

6. Restaruacja Cesky Film (ul. Tymienickiego 25a) - Češi cestují malé i velké – Czechów podróże małe i duże, czyli poliki wołowe duszone w czeskim ciemnym piwie Granat, podane z zagniatanym przez nas pikantnym makaronem z pokrzywowym pesto oraz balsamiczną sałatką z rukoli, truskawek i parmezanu
[czas oczekiwania: około 20 minut]

Jeśli nie lubicie polików wołowych to nie idźcie, bo po tym daniu na pewno nie polubicie. Bartek narzekał, że jego część była łykowata, moja na szczęście nie była zła. Natomiast sos mnie nie powalił, makaron był rozmymłany i chyba rozgotowany, pesto było smaczne. Do tego truskawki z rukolą - to było też smaczne. Moim zdaniem dla pesto i sałatki nie warto tam iść.



Niestety kiepskie danie. Takie sobie mięso, za długo gotowany makaron. Jedynie pesto oraz sałatka zasługują na ciepłe słowa - były faktycznie niezłe. Jak dla mnie szkoda czasu i drogi.


Moje typy:
1. Sushi Zielony Chrzan
2. Szwalnia Smaku
3. Złoty Imbir

1. Pijalnia Czekolady E. WEDEL - deser

1. Na Górze - drink


Moje typy:
1. Szklarnia by LaVende
2. Sushi Zielony Chrzan
3. Złoty Imbir

1. Awangarda - deser

1. Na Górze - drink

Co do kilku rzeczy się zgadzamy, co do innych jak widać nie bardzo :P Jeśli macie czas - wpadnijcie jeszcze jutro na festiwal. Myślę, że warto.

czwartek, 25 czerwca 2015

Jak co roku pobiegliśmy już pierwszego dnia by popróbować dań podczas Festiwalu Dobrego Smaku i od razu przekazać Wam naszą relację. W tym roku festiwal odbywa się pod hasłem "Smaki dzieciństwa". Jako, że jestem narzekaczem powiem, że jest to trudne hasło. Dlaczego? Ano dlatego, że większość restauratorów wpadło w pułapkę knedli, gołąbków i innych dań domowych. Tylko, że takie dania to najlepsze robi mama lub babcia, a moim zdaniem nie są materiałem na danie festiwalowe. Dlatego wybraliśmy te bardziej niecodzienne dania i połączenia.

W tym roku za danie festiwalowe płacimy 13 zł, a za deser+ napój 9 zł.

1. All Star Klubokawiarnia (ul. Piotrkowska 217) - Sobota Godzina 10, czyli kakao w wersji dla dorosłych, czyli czekoladowe martini oraz domowa chałwa z bakaliami.
[czas oczekiwania: ok. 6 minut]

Niezły początek. Czekoladowe martini mogłabym pić codziennie :) Tylko domowa chałwa... taka sobie moim zdaniem. Trochę brakowało jej smaku, chociaż na pewno czuć było, że jest domowa.


Niestety chałwa była dla mnie zupełnie pozbawiona tego charakterystycznego smaku... chałwy. Na szczęście martini było rewelacyjne. :)

2. Sendai Sushi (ul. Piotrkowska 209) - Powrót Do Dziecięcych Wspomnień, czyli sushi golden california z owocem mango, omletem, marchewką marynowaną, świeżym ogórkiem oraz kremowym serkiem philadelphia w środku, a na wierzchu z łososiem marynowanym w cytrusach z musem z pomarańczy.
[czas oczekiwania: ok. 13 minut]

Bardzo doceniam, że nowa restauracja od razu wskoczyła na głęboką wodę festiwalu. I nie można powiedzieć - sushi było smaczne. W środku był omlet i dawał on bardzo ciekawe, śniadaniowe odczucie. Porcja była słuszna. Spokojnie można było się nią najeść. Niestety - przewiduję, że jutro i w sobotę, będzie się tam stać godzinami, ponieważ lokal jest maleńki i niezbyt przygotowany na tabuny ludzi. Ale zobaczymy.


Sushi przygotowane poprawnie, ale niestety bez fajerwerków. Czytając przed Festiwalem opis tego dania liczyłem na to, że sushi będzie bardziej wystrzałowe, a połączenie mango z marynowaną marchewką, świeżym ogórkiem i serkiem po prostu mnie powali smakowo. Ku mojemu ubolewaniu słodkawy posmak mango był ledwo wyczuwalny, a i pozostałe smaki jakoś ginęły w ogólnym smaku ryżu i omleta. Natomiast duży plus za wielkość porcji, były to naprawdę duże kawałki sushi.

3. Gejsza Sushi (al. Kościuszki 93) - Dzieci i Ryby... Głos Mają, czyli sushi z halibutem, mus marchewkowo-imbirowy i groszek. Wewnątrz rolki: kampio, osinko, ogórek, serek, na zewnątrz: opiekany halibut, sezam i kiełki groszku.
[czas oczekiwania: ok. 7 minut]

Poszliśmy do Gejszy trochę z sympatii, bo opis dania nas nie powalił. Jakoś nic nas nie przyciągnęło. Ale słuchajcie... jak zwykle Gejsza nie zawiodła. Sushi było pyszne, do dzieciństwa oczywiste nawiązanie marchewką... ale ten halibut! No bomba.


Bardzo fajnie przygotowane sushi, warto przedostać się przez te wszystkie rozkopy, objazdy i przejścia. Połączenie opiekanego halibuta z musem marchewkowo-imbirowym to po prostu rewelacja. Polecamy! :)

4.  Zbożowa (ul. Roosevelta 7) - Czarne Na Czerwonym Jedzie Po Zielonym, czyli wytrawne naleśniki z domowym twarożkiem i łososiem, podane z sosem truskawkowym oraz lodami z mizerii.
[czas oczekiwania: ok. 23 minut]

Nie wiem czy nie jest to najbardziej oryginalne danie całego festiwalu. Naleśnik + lody z mizerii idealnie się komponowały. Po pierwszym widelcu wydałam z siebie cichutkie "mmmmm...". A nie był to pierwszy lokal w którym byliśmy, więc nie można powiedzieć, że to z głodu. Uprzedzam natomiast, że już w czwartek panie kelnerki informowały, że czas oczekiwania to 25 minut. Duży plus również za darmowy kompot rabarbarowo-truskawkowy! :)


Patrząc na fotkę tego dania, prezentowaną kilka dni temu byłem bardzo sceptyczny do tego dania (lody z mizerii? czemu ten naleśnik taki czarny?). Jak się jednak okazało moje obawy były zupełnie bezpodstawne i to danie to chyba największy hit dzisiejszego dnia. Super naleśniki z bardzo pysznym farszem, do tego rewelacyjne lody, no i ten sos truskawkowy... Mniam! :)

5. Restauracja Spółdzielnia (OFF Piotrkowska) - Wakacje w Ozorkowie, czyli wolno duszone ozorki wołowe w formie kornelki, z puree ziemniaczano-chrzanowym, puree marchewkowym i kopytkami buraczkowymi.
[czas oczekiwania: ok. 5 minut]

Tutaj zaciągnęłam Bartka, ponieważ ozorków w swoim życiu za dużo nie zjadłam a chciałam spróbować. Kiedy przyniesiono nam talerz, szef kuchni starł dla nas trochę świeżego chrzanu. Ciekawy i miły pomysł. A ozorki? Bardzo dobre i zdecydowane w smaku. Delikatne mięsko, w ogóle nie gumowate. I kopytka też były dobre. A jakbyście chcieli zobaczyć jak się robi kornelkę, polecam ten link.


Intrygujący pomysł na podanie ozorków, które bardziej przypominają tatara bądź bitki niż ozorki. Jest to zdecydowany plus tego dania. :) Jeżeli do tego doda się bardzo ciekawy smak, fajne puree oraz buraczkowe kopytka, to wniosek nasuwa się jeden: warto pójść i spróbować. :)

6. Mebloteka YELLOW (OFF Piotrkowska) - Chodzi Lisek Koło Drogi, czyli wariacja na temat gołąbków z liści botwinki i mlecznej pianki w czekoladzie z puree z gruszki i rydza z gałką muszkatołową z łyżką sosu z poziomek marynowanych w miodzie z mlecza, a do tego kompot rabarbarowy z nutą jałowca i syropem z młodych pędów sosny.
[czas oczekiwania: ok. 5 minut]

Kolejne miejsce do którego Bartka zaciągnęłam, choć tym razem chyba niesłusznie... ten deser nie zrobił na mnie wrażenia. Jest to nic innego jak ptasie mleczko w liściu botwinki i mus. Nie osiągnęłam kulinarnego orgazmu i nie smakowało mi jakoś specjalnie. Szkoda, bo po 2 latach (moim zdaniem) jednych z najlepszych festiwalowych deserów, tym razem nie jest najcudowniej.


Od początku poddawałem pod wątpliwość czy warto w tym roku iść do Mebloteki. Jakoś nie przekonało mnie to danie na zdjęciu i niestety moje obawy się sprawdziły. Deser był po prostu taki sobie. Jedyny ciekawy element to gołąbek. Pierwsze wrażenie smakowe jest naprawdę fajne. Niestety dalej jest już gorzej. 

7. Foto Cafe 102 (ul. Piotrkowska 102) - Marchewkowe Pole i Lemoniada z Rokitnika, czyli ciasto marchewkowe, ziemia z białej czekolady, mus marchewkowo-pomarańczowy, garnisz z dzikich ziół w towarzystwie lemoniady z rokitnika.
[czas oczekiwania: mniej niż 1 minuta]

Co ja mogę tu powiedzieć. Bardzo dobre ciasto marchewkowe. Czy warto? No może :) Ogólnie - było ok. Chociaż napój, który powinien być w tych 9 zł... to ta pipetka.


Parafrazując pewne znane stwierdzenie, ciasto marchewkowe jakie jest, każdy widzi. Podane w "Foto Cafe 102" były takie jakie powinno być tzn. słodkie i wilgotne. Żadnych ekstra niespodzianek bądź fajerwerków nie stwierdziliśmy.


To pierwszy dzień XII. Festiwalu za nami, a jutro kolejne restauracje, knajpy, dania i desery! :)
Nie regulujcie odbiorników! :)

piątek, 27 czerwca 2014

Dzisiaj udało się nam odwiedzić aż 5 restauracji i 2 kawiarnie! Oto czego tam popróbowaliśmy i jak nam smakowało. :)

Trochę poświęceń i od razu więcej czasu :)

1. "Gejsza Sushi" (ul. Kościuszki 93) - Happy roll, czyli krewetka w tempurze, serek, tamago, ogórek, tykwa i rzepa, na zewnątrz kiwi, sos unagi i mango
[czas oczekiwania: ok. 18 minut]

Pierwsze kroki skierowaliśmy do bardzo lubianej przez nas "Gejsza Sushi". I po raz kolejny mieliśmy okazję zjeść naprawdę dobre sushi. Przygotowane rolki (4 sztuki) były delikatne, trochę słodkawe i baaardzo dobre.


Bardzo dobry początek :) (chyba nawet w klasyfikacji generalnej wygrywa). Bardzo ciekawa chrupiąca krewetka w tempurze i twarożek. Naprawdę fajny kawałek sushi :)

2. "Four Colors" (ul. Łąkowa 29) - Chłodnik (zalewajka/tatar ziemniaczany/wędzone sadło/lubczyk, ciastko "Słoninki"), Danie główne (kaszanka jeżowska/policzek wieprzowy/espuma pietruchowa/trawa żubrowa)
[czas oczekiwania: ok. 33 na całość (15 minut na zupę, później kolejne 18 minut na danie główne)]

Kolejny lokal z dnia dzisiejszego to restauracja znajdująca się w hotelu "Double Tree by Hilton". I jak na lokal tej klasy dania oraz czas oczekiwania były iście... z górnej półki. Na obydwa dania (uwaga! chłodnik kosztuje 5 zł, a danie główne 10 zł) czekaliśmy trochę ponad 30 minut. Najpierw otrzymaliśmy chłodnik w postaci... zalewajki, która była w sumie taka sobie - bez smaku (może z delikatną nutką soli), ciastko kompletnie bez smaku, a wędlinka ledwo-ledwo słona.
Drugie danie zaś rewelacja - mięso miękkie z dodatkiem słodkawego sosu, do tego świetna delikatnie pieprzna kaszanka i bardzo interesująca smakowo espuma. Tak więc, lepiej brać samo drugie. :)



Zaznaczmy jeszcze raz. Zupa to CHŁODNIK. Czyli - zalewajka na zimno. Osobiście nie bardzo polecam, bo zdaje się, że została ugotowana niezgodnie ze sztuką to znaczy na mięsie, a nie na kiełbasie. Ciasteczko serowe niestety mało serowe i ogólnie zupa mało szałowa. Aha - i niestety talerz śmierdział zmywarką czym też delikatny aromat zimnej zupy zabił zupełnie.

Natomiast drugie danie baaaaardzo smaczne i polecam każdemu. Kaszanka jeżowska bardzo dobra, mięsko rozpływało się w ustach (wspaniały sos). Troszkę espuma pietruchowa mi nie podeszła, ale to tylko mój gust.

3. "Spółdzielnia" (Off Piotrkowska 138/140) - Comber z królika w aromacie wędzonki na ziarnach zboża
[czas oczekiwania: ok. 12 minut]

Po króliczym combrze serwowanym w "Spółdzielni" sporo sobie obiecywałem. Niestety mocno się zawiodłem. Mięso okazało się suche, choć smakowo było ok (fajna nutka wędzonki), a reszta dodatków czyli kasza i pasternak smakowały samym masłem. No i okropny dla mnie pasztet z wątróbki...



Od pierwszego kęsa wiedziałam, że to będzie do niczego. Pszenica została usmażona na maśle, pietruszka została usmażona na maśle... wszystko na maśle. Dla mnie - mdło. Bartek postanowił posolić i wtedy rzeczywiście było lepsze. Natomiast królik bardzo suchy. Mnie osobiście pate smakowało, bo ja też lubię smak wątróbki, ale rozumiem, że komuś mogłoby nie podejść. Sos porzeczkowy był fajny i pomagał znieść maślaną pszenicę.

4. "Zbożowa" (ul. Roosevelta 7) - Somopsza/Skorzonera/Dzikie zioła, czyli ravioli z mąki orkiszowej i samopszy z kozim serem, podane z puree ze skorzonery i sałatką z dzikich ziół
[czas oczekiwania: ok. 12 minut]

Restauracja "Zbożowa" w tegorocznej edycji postanowiła przygotować danie (w zeszłym roku był deser). Danie bardzo oryginalne albowiem otrzymamy tam trzy różowe (!) pierożki z kozim serem z dodatkiem puree i sałatki. Wszystko było genialne, naprawdę warto się tam przejść! :)


No rzeczywiście Zbożowa poszalała i mojego mięsnego Bartka na chwilę przekabaciła na warzywa :) Wszystko było bardzo smaczne. Puree ze skorzonery super, a sałatka z dzikich ziół miała genialny vinegret. Polecamy!

5. "Lili" (ul. Roosevelta 10) - Sztufada z leguminą cytrynową i warzywem polnym i marmeladą
[czas oczekiwania: 8 minut]

Po zeszłorocznej kompletnej farsie jaką nam zaserwowano w "Lili" maszerowaliśmy do tej restauracji z duszą na ramieniu (mimo tego, że wcześniej nasza koleżanka zapewniała nas, że i danie i obsługa w tym roku rewelacyjnie się sprawuje). I... muszę przyznać, że naprawdę tegoroczna wizyta udała się nad wyraz. Czas oczekiwania na danie poniżej 10 minut, co jest absolutnym (do tej pory) rekordem. No i samo jedzenie udało się wspaniale. Mięso smaczne i dobrze przyrządzone, legumina cytrynowa genialna, warzywa (marchewka i pietruszka) super przysmażone. Polecam! :)


Jak wiecie nie pałamy miłością do "Lili", ale dzisiaj dało prawdziwy popis, a ja zostałam mianowana Pierwszym Łasuchem Rzeczpospolitej (zaczęłam jeść przed zrobieniem zdjęcia... czego byście nie zauważyli, bo zatuszowałam przestępstwo! :P) Tak czy inaczej danie baaardzo dobre. Mięsko dobrze przyrządzone w pysznym sosie, ciekawa cytrynowa legumina. Warzywka bardzo smaczne i ziemia jadalna też :) Polecamy!

6. "DalekoBlisko" (Off Piotrkowska 138/140) - Pralinowo-muślinowy ptyś Paryż-Brest i espresso lungo
[czas oczekiwania: ok. 2 minut]

Po tylu daniach głównych czas na jakiś deser, prawda? :) Na pierwszy rzut poszedł lokal "DalekoBlisko" i serwowany przez nich ptyś. Cóż... Ciastko i kawa były smakowo ok, ale rozmiar deseru był... przerażająco mały. Całość miała jakieś 5 cm średnicy i 3 cm grubości. Mało, zdecydowanie za mało jak na deser za 7 zł.


Naprawdę żenująco mały ten ptyś... a tak na niego czekałam. Był bez porównania lepszy (ale i tak zawiódł mnie, bo był "ok", a nie wspaniały) od standardowych ptysiów, ale rozmiar to chyba jak dla 3-latka. Kawka spoko i dobra po obiedzie, bo już senni zaczynaliśmy być.

7. "Mebloteka Yellow" (Off Piotrkowska 138/140) - Szalony działkowiec, czyli ciasto czekoladowo-pomidorowe z odrobiną pikanterii oraz mrożona kawa
[czas oczekiwania: 10 minut]

Na szczęście drugi deser, serwowany przez "Meblotekę" poprawił nasze nastroje. Smak oraz forma podania "Szalonego działkowca" przyprawia o pozytywny zawrót głowy. Murzynek z dodatkiem chilli - rewelka, a polany sosem waniliowym - waniliowo-ostra rewelka. Jedyne do czego mogę się przyczepić to mrożona kawa (podawana w słoiku i z rurką), która mnie niespecjalnie przypadła do gustu. Ale na ciasto koniecznie idźcie! :)


Miejsce obowiązkowe w tej edycji. Za prezentację 10/10. Smak ciasta był taki, że przez następne 15 minut przeżywałam jakie było cudowne. Sos waniliowy też był super. A kawa... hm. Rzeczywiście cudu nie było, chociaż kawa z miętą rzeczywiście przywodziła mi trochę na myśl jakieś prace w ogrodzie i łąkę. Ale może to moja wyobraźnia ;) Idźcie spróbować koniecznie!

Dzisiaj tego byłoby na tyle. Jutro kolejna dawka jedzenia, oby udało nam się zmieścić wszystko czego chcemy spróbować :)

czwartek, 19 grudnia 2013

Jak nietrudno wyczytać z naszych postów Maja jest bardziej zorientowana co, gdzie i czemu taniej można zjeść w Łodzi (eh te grupony, niusletery etc.). Czasem nawet dzięki temu coś się spróbowało, gdyż Maja wzięła udział w jakim konkursie, zajęła miejsce na podium i mogliśmy taniej zjeść. Ale raz jeden, jedyny to ja wcześniej wszedłem na wszechobecnego fejsa i w sumie bardziej z nudów niż z potrzeby wziąłem udział w mini-konkursie zorganizowanym przez "Gejsza Sushi". Pytanie było dla mnie wręcz prozaiczne, więc wklikanie i przesłanie odpowiedzi nie zajęło mi dużo czasu - okazało się, że byłem drugą osobą, która się zgłosiła i poprawnie odpowiedziała. Dzięki temu wszystkiemu wygrałem możliwość zamówienia dowolnej rolki ulubionego sushi - maki. Szczęśliwie tydzień po konkursie udało się znaleźć chwilę czasu i zawitaliśmy ponownie (pierwsza wizyta miała miejsce w trakcie Festiwalu Smaku, tutaj nasze wrażenia: lokal numer 5) w "Gejszy". :)

Wyobraźcie sobie, że ja nawet tego konkursu nie widziałam. Już nie mówiąc o tym, że kompletnie odpowiedź nie przyszła mi (nawet później) do głowy. Tak więc bardzo się zdziwiłam, że oto mój Luby wziął udział w konkursie na fejsbuniu. Okazja była super. Wyliczyliśmy sobie w głowie, że jak będzie jedna rolka darmowa to nawet jak druga będzie kosztować 40 zł to i tak damy radę. Należy przyznać, że Gejszę od czasu festiwalu wspominamy z rozrzewnieniem. 



Powyżej starałam się uchwycić chociaż trochę wystroju. Muszę powiedzieć, że lokal urządzony jest ze smakiem, na każdym stoliku żywa róża, sos sojowy w umytej butelce... no wszystko. Ja wiem, że to głupota, ale mają nawet ładnie wykończone wnętrze także przy rurach wentylacyjnych :) Naprawdę na plus. A wiecie co to za pastylka na drugim zdjęciu? To chusteczka. Pani kelnerka miała dużą radochę tłumacząc nam to :) (tu info :))

Tak więc, z racji tego, że w konkursie nagrodą była "rolka ulubionych maków" zaczęliśmy nad menu kombinować jakie by wziąć. Moim pierwszym pomysłem było wykorzystanie mojej wygranej na porcję WZ maków (specjalnie wymyślonych w związku z modernizacją trasy WZ). Z drugiej jednak strony stwierdziłem, że nie określono w warunkach konkursu limitu cenowego maków... Zapytałem więc kelnerki czy mogę zamówić dowolne maki z menu. Usłyszałem "Tak, oczywiście". Skoro "tak" to trzeba zaszaleć. :) W końcu więc zamówiliśmy Golden roll maki (69 zł/porcja!) z płatkami złota, WZ roll maki (z tuńczykiem, węgorzem, kiwi i sosem mango) oraz dodatkowo dostaliśmy porcję Grilled salmon maki (taka akurat promocja panuje w Gejszy w środy)

Całość po podaniu prezentowała się w ten sposób:




Jak było? Było pysznie, dużo, pysznie, z płatkami złota, z grilla, pysznie. :) Naprawdę, po raz kolejny, "Gejsza Sushi" ugościła nas w sposób fenomenalny. Obsługa bardzo miła, lokal fajny, jedzenie genialne. Na pewno tam jeszcze wrócimy! :D

Coś absolutnie fantastycznego. Każda z rolek którą wzięliśmy była zupełnie inna. Grilled salmon - taka standardowa. Golden - absolutnie przepyszna i aż czuło się, że to delikates. Węgorz na wierzchu to absolutne mistrzostwo. I na koniec W-Z maki, które jest super bo smak kiwi i mango jest bardzo zaskakujący. Są to maki trochę deserowe.

Co tu dużo gadać. Gejsza sushi to moje ulubione miejsce na zjedzenie sushi. Obsługa jest absolutnie przemiła i bardzo pomocna, konkurs jak widać był bardzo hojny (to naprawdę fajne, że jak "dowolne" to dowolne), a sushi jest przepięknie podane i przepyszne. Polecamy z całego serca. A Gejsza Sushi trafia do naszego "Hall of Fame".

sobota, 8 czerwca 2013

Dzisiaj drugi dzień festiwalu. Tym razem... słodko-gorzki, ale o tym za chwilę. Udało nam się znów odwiedzić 6 miejsc, choć nie dokładnie te, które chcieliśmy odwiedzić dzisiaj.

1. Amarant. Sienkiewicza 47. Pieczona polędwiczka wieprzowa ciotki Petunii podana na zapiekance ziemniaczanej z fasolkami Bertiego Botta w formie sferycznego Ravioli

Amarant postanowił nas ugościć czymś nieco dziwnym. Polędwiczka rozmiarów 2x3x1 cm, do tego pół marchewki (nieobranej i z patykiem od natki) i pół buraka (twardego). Fasolki Bertiego Botta to akurat fajny dodatek - kuleczki miętowe. Fajny pomysł. Ravioli nie uświadczyłam. Wielkość porcji... żenująca. Minus.


Drugi dzień kulinarnych zmagań na łódzkim "Festiwalu Dobrego Smaku" zaczęliśmy od "Amarantu". Ludzi trochę było, ale jakoś znaleźliśmy stolik. Szybko złożone zamówienie i po kilku minutach mogliśmy "nacieszyć" się daniem. Małym daniem warto podkreślić. Niestety potrawa, której nazwa jest najbardziej ciekawą w ramach festiwalu okazała się maleńkim kawałkiem polędwicy z połową marchewki i połówką buraka. Ani to obfite ani dobre.

2. Titi. Sienkiewicza 67. Przepiórki w płatkach róży.

Tu porcja też nieduża, ale dosyć smaczna. Restauracja Titi dostaje też duży plus za karty z sudoku i kredki, które dostaliśmy w oczekiwaniu na danie, za wystrój i za wyświetlanie filmu, którym się inspirowali. Danie dobre, choć nie zachwyciło.


Druga restauracja znajdująca się na ul. Sienkiewicza, która bierze udział w tegorocznej edycji. Opis brzmiał zachęcająco - w końcu nie na co dzień można posmakować przepiórek. Zwłaszcza w płatkach róż. Niestety według mnie kolejny zawód, choć zdaję sobie sprawę, że ten rodzaj ptaka do sporych nie należy i wielkiej ilości mięsa nie powinienem się spodziewać. Mimo niewielkiej porcji mięsiwa, którą jakoś udało się obrać danie oceniam na ciekawe i smaczne. :) 
I oczywiście ogromny plus za: a) lecący film, którym inspirowali się kucharze tworząc danie, b) opis potrawy połączony z opisem filmu (na tyle zachęcający, że pewnie go z Mają obejrzę), c) "pochłaniacze czasu" - widać je na zdjęciu (zamiast podkładek na stołach rozłożone są arkusze z zagadkami, sudoku, labiryntem etc.), świetny pomysł!

3. Mebloteka YELLOW. Piotrkowska 138/140. Poisoned apple & Prince kissing.

To w zasadzie nr 1, bo pierwszy deser, którego postanowiliśmy spróbować :) Było sobie jabłko, w środku lody, kwaśno miętowe chyba :) W każdym razie orzeźwiające. Do tego latte z grenadyną. Było orzeźwiająco i smacznie. Dla mnie duży plus za lody w jabłku - ciekawy pomysł :)



To nie były lody, tylko sorbet. ;) Detalizm - wiem, ale jak to się mówi "diabeł tkwi w szczegółach". :) Mówiąc krótko - zarówno kawa, jak i jabłko z wkładką bardzo dobre. 

Dodatkowo dodam, że zanim zajrzeliśmy do "Mebloteki" odwiedziliśmy znajdującą się naprzeciwko "Drukarnię..." gdzie podają w ramach festiwalu halibuta. Niestety o godzinie 16:45-17:00 już nic nie było. Głód zaczął zaglądać mi w oczy...

4. Lili. Roosevelta 10. Allo Allo - Zalotna Yvette

Wg strony festiwalu to ma być: "Lekki indyk skuszony pate z gęsich wątróbek, we flircie musowym na polanie". Nie wiem co to znaczy. W każdym razie. Na obsługę czekaliśmy koło 20 minut (siedząc przy stoliku). Obsługa nie ogarniała, zagadywała się przy barze i nie wiedzieliśmy - zamawia się przy barze, przy stoliku? I kiedy dostaniemy danie? Regularni klienci byli odprawiani z kwitkiem, bo podobno czas oczekiwania wynosiłby godzinę. Z drugiej strony usłyszeliśmy też, że wszystko na festiwal jest gotowe. Danie wyglądało jak poniżej. Indyk był moim zdaniem twardy (posypany zwęglonym anyżem), modra kapusta z anyżem kiepska, pate było fajne. Szczypiorek z koperkiem też niczego sobie. Moim zdaniem danie do niczego (warto zauważyć wielkość indyka).


Nieznacznie posilony kawą i jabłuszkiem z sorbetem liczyłem, że kolejny lokal restauracyjny choć trochę zaspokoi mój coraz większy głód. Niestety "Lili" kompletnie zbrukała moje nadzieje. Nie dość, że musiałem sam pofatygować się do kelnerki aby złożyć zamówienie (nikt do stolika nie podszedł), to jeszcze na bardzo niewielkie danie (bardzo!) musieliśmy czekać ponad 20 minut. Kompletna porażka i brak przygotowania do festiwalu. Zresztą widać było gołym okiem, że obsługa nie panowała nad sytuacją. Skandal i granda w tej kwestii. Natomiast sama potrawa bez rewelacji - indyk ok, dodatki też. 
Wyszedłem bardziej głodny niż wszedłem...

Po wizycie w "Lili" zapragnęliśmy czegoś słodkiego, na polepszenie nastrojów. Ku naszemu nieukrywanemu smutkowi "Zbożowa" nie mogła nas przyjąć. Nie udało się przygotować jednego ze składników dania... :(

5. Gejsza Sushi. Kościuszki 93. Ziemia obiecana.

Tu od wejścia witała nas informacja co zawiera danie festiwalowe i za to plus. A była to polędwiczka wieprzowa w piasku tymiankowym na rukoli z grusconką. Polędwiczka była faszerowana rabarbarem. Była mięciutka i delikatna i normalnej wielkości. Do tego 2 kawałki ziemniaka, gorące i dobrze doprawione i kawałki gruszki. Wszystko prezentowało się ekstra, zwłaszcza, że dodali do tego naczynie z suchym lodem :) Danie poszybowało na czoło mojego rankingu :)


Po krótkiej i burzliwej kłótni kulinarno-osobowościowej zawitaliśmy w "Gejsza Sushi". Niczego sobie po tej restauracji nie obiecywałem, zresztą nawet nie wiedziałem co przygotowali na festiwal. Bardzo miłym więc okazało się przyniesione danie. Nie dość, że cudnie podane, to jeszcze dodatkowo z suchym lodem, który tworzył genialną mgiełkę nad potrawą. Efekt piorunujący i bardzo pozytywny - od razu notowania "Gejszy" skoczyły do góry o 300%. Serwowane polędwiczki bardzo smaczne i co istotne w normalnej ilości i wielkości. :) 

6. Sushi Zielony Chrzan. Źwirki 8. Carskie Uramaki.

Lokal jest maleńki i pierwszy raz napotkaliśmy na kolejkę po mojej sugestii, ze może dosiądziemy się do jakiejś pary siedzącej przy poczwórnym stoliku - jakoś wszyscy się zmieścili :) Czekaliśmy średnio długo na nasze sushi, ale wynik był wart oczekiwania, gdyż otrzymaliśmy sushi (nie pamiętam nazwy rodzaju sushi x]) zawinięte w naleśnika z kawiorem ;) Było bardzo smaczne.


Tak, to prawda - około 19:00 nagle liczba gości wzrosła w lokalach chyba i przyszło nam poczekać na zewnątrz. Nawet rozważałem rezygnację, ale Maja zasugerowała, że może się dosiądziemy gdzieś (w lokalu są duże stoły, przy których spokojnie 4 osoby usiądą - a większość była zajęta przez parki). Wcisnęliśmy się, zamówiliśmy i czekaliśmy cierpliwie, przy okazji ucinając sobie krótką rozmowę o festiwalowych lokalach z naszymi stolikowymi sąsiadami. W końcu kelnerka przyniosła uramaki. Bardzo lubię sushi i na tym szczęśliwie się nie zawiodłem - okazało się pyszne! :) 


Podsumowując - dzień męczący i nie tak przyjemny jak wczoraj. W Drukarni o godzinie 17 nie mieli już dania festiwalowego, a w Zbożowej niestety deser nie wyszedł i też nie udało się nam go spróbować. Ale może znajdziemy na to czas w niedzielę, kiedy to mamy zamiar odwiedzić Manufakturę i niedobitki z Piotrkowskiej :)

Dzisiejsze kulinarne spacerowanie i smakowanie było gorsze od wczorajszego. Jednak nie ma tego złego - końcówka okazała się przepyszna i godna polecenia. Mam nadzieję, że niedziela i jej oferta potrawowa nas nie zawiedzie. :)

Majowe TOP 3:
1. Gejsza Sushi.
2. Kamari.
3. Servantka/Sushi Zielony Chrzan/House of Sushi.

Bartkowe Top 3:
1. Gejsza Sushi
2. House of Sushi
3. Kamari

Etykiety

restauracja (115) Łódź (108) kurczak (45) gotowanie (37) frytki (34) zamknięte (34) pizza (31) sos (22) hamburger (19) makaron (17) Festiwal Dobrego Smaku (15) pizzeria (15) sałatka (15) FDS (14) ser (14) Okrasa (13) Pascal (11) Poznań (11) burger (11) ciasto (11) pieczone ziemniaki (11) boczek (10) naleśniki (10) piwo (10) ryż (10) surówka (9) szpinak (9) łosoś (9) McDonald (8) cukinia (8) fastfood (8) kawa (8) Warszawa (7) kebab (7) kukurydza (7) sałata (7) schab (7) szynka (7) warzywa (7) zapiekanka (7) śniadanie (7) Paryż (6) ananas (6) chiny (6) czosnek (6) kaczka (6) lemoniada (6) obiad (6) oliwki (6) pierogi (6) polędwiczka (6) wino (6) wołowina (6) ziemniaki (6) śmietana (6) Camembert (5) Gejsza Sushi (5) House of Sushi (5) bakłażan (5) bar (5) cola (5) cukiernia (5) cytryna (5) gorgonzola (5) krewetki (5) kuchnia amerykańska (5) lody (5) naleśnik (5) pierożki (5) pomidor (5) spaghetti (5) stek (5) tarta (5) wieprzowina (5) Babkarnia (4) Katowice (4) Off Piotrkowska (4) Senoritas (4) USA (4) babeczki (4) baklawa (4) banan (4) bistro (4) cebula (4) chaczapuri (4) czekolada (4) festiwal (4) grill (4) herbata (4) imbir (4) kanapka (4) khinkali (4) kokos (4) kompot (4) lunch (4) marchewka (4) orzechy (4) papryka (4) pasta (4) pesto (4) pierogarnia (4) pita (4) puree (4) risotto (4) ser kozi (4) ser pleśniowy (4) sernik (4) tortilla (4) 2016 (3) Francja (3) Gruzja (3) Kielce (3) La Strada (3) Lidl (3) Lili (3) Manufaktura (3) Mebloteka Yellow (3) Pozytyvka (3) Spektakl (3) Wrocław (3) Zbożowa (3) arbuz (3) ayran (3) baranina (3) bataty (3) burek (3) cevapcici (3) chałwa (3) curry (3) fasola (3) gruszka (3) gęś (3) hot-dog (3) hummus (3) indyk (3) jajko (3) kiełbasa (3) kuchnia włoska (3) lotos (3) miód (3) nachos (3) naleśnikarnia (3) owoce morza (3) pistacje (3) placki ziemniaczane (3) placuszki (3) pomidorki (3) por (3) przystawka (3) ptyś (3) pączek (3) quesadillas (3) rewizyta (3) salami (3) streetfood (3) truskawki (3) twaróg (3) warsztaty (3) wegetariańskie (3) zapiekarnia (3) zupa (3) żurawina (3) 2018 (2) Affogato (2) Albania (2) All Star Klubokawiarnia (2) American Bull (2) Awangarda (2) Before Food Market (2) Berlin (2) Breadnia (2) Brzeg (2) Bułgarska (2) Chude Ciacho (2) DalekoBlisko (2) Foto Cafe 102 (2) Galicja (2) Gorditas de nata (2) Jaffa (2) Kraków (2) Lavash (2) Mare e Monti (2) Montenegro (2) Poddębice (2) Restauracja Polska (2) Sendai Sushi (2) Spółdzielnia (2) Sushi Zielony Chrzan (2) Szkoła Gotowania (2) Szwalnia Smaków (2) Szyby Lustra (2) Tubajka (2) Turcja (2) Uniejów (2) Włoszczyzna (2) Zieliński i Syn (2) Złoty Imbir (2) antrykot (2) baozi (2) bar mleczny (2) boczniak (2) bolognese (2) bułki (2) carbonara (2) cheeseburger (2) chleb (2) chłodnik (2) ciastko (2) ciecierzyca (2) coleslaw (2) creme brulee (2) cukier (2) cynamon (2) drink (2) dubaj (2) falafel (2) flaki (2) galaretka (2) golonka (2) grzyby (2) guacamole (2) gzik (2) jabłko (2) jagnięcina (2) jajko sadzone (2) kalmary (2) kapusta (2) kapusta zasmażana (2) karkówka (2) karmel (2) kasza bulgur (2) kasza jaglana (2) kiełbaski (2) kluski (2) konfitura z cebuli (2) kopytka (2) kotlet (2) kozi ser (2) krab (2) kryształowa (2) królik (2) kurki (2) lasagna (2) limonka (2) maliny (2) mamałyga (2) mango (2) marynata (2) masło orzechowe (2) małże (2) melon (2) musaka (2) nuggetsy (2) ogórek kiszony (2) oliwa (2) oliwka (2) orzeszki (2) owoce (2) papryczki (2) papryka faszerowana (2) parówka (2) pierogi na słodko (2) pierogi wytrawne (2) placek (2) placek po węgiersku (2) polędwiczki (2) pomarańcza (2) przegrzebki (2) przekąska (2) przyprawy (2) pstrąg (2) rozmaryn (2) rukola (2) samolot (2) seler (2) sezam (2) soczewica (2) sos BBQ (2) sos czosnkowy (2) sos pieprzowy (2) sushi (2) szczypiorek (2) słony karmel (2) tagliatelle (2) tatar (2) tuńczyk (2) tymianek (2) wątróbka (2) zupa rybna (2) śliwka (2) żeberka (2) 2017 (1) 5ty Smak (1) Agrafka (1) Ala Turka (1) Ali Baba (1) Amarant (1) Ambrozja (1) Amelia (1) Amorino (1) Atelier Amaro (1) Bangkok lody tajskie (1) Bar-a-boo (1) Bavaria czy Tyrol (1) Belgian Fries (1) Berthillon (1) Big Betty (1) Bistro Radiowa (1) Bistro Williamsburg (1) BurGr (1) Burger Love (1) Bułgaria (1) Byk Burger (1) Cafe Antykwariat (1) Cafe Bar Poczekalnia (1) Cesky Film (1) Chorwacja (1) Chytra baba z Radomia (1) Columbus Coffee (1) Corn dog (1) Cukiernia Sowa (1) Cukiernia Wasiakowie (1) Czarna Owca (1) Czarnogóra (1) Da Grasso (1) DaAntonio (1) DaVella per Amici (1) Deli (1) Delicatessen (1) Deseo Tapas Bar (1) Dolce salato (1) Dolny Rynek (1) Dom Pielgrzyma (1) El Toro (1) Empatia (1) Fabryka Krawatów Bistro (1) Fabryka babeczek (1) Fatamorgana (1) Filharmonia Smaku (1) Food Market (1) Foodie (1) Four Color (1) Funnel cake fries (1) Godjo (1) GoodFood (1) Gordon Ramsay (1) Gorąca Kiełbasiarnia (1) Gruzińskie bistro (1) Hamra (1) Hand'n'roll (1) Heisser Wolf (1) In centro (1) Insekt (1) Internet (1) Irish Pub (1) Istambuł & Tajmahal (1) Italica (1) Jerry's Burger (1) Już wróciłem (1) KFC (1) Kalisz (1) Kamari (1) Karuzela Cafe (1) Klub 97 (1) Kluska Polska (1) Kombinat (1) Krochmal (1) Krowarzywa (1) Kuchnia Polska (1) L'Elephant d'Argent (1) La Vende Bistro (1) Lajkonik (1) Las Vegas (1) Le Grand Phenicien (1) Le Souk (1) Leniwy weekend (1) Lodziarnia Kolorowa (1) Lokal (1) Lukullus (1) Luncheria (1) MEG MU (1) Macedonia (1) Magia Karmelu (1) Malinowa (1) Manana (1) Mangal (1) Marcello (1) Mañana Tex-Mex Bar (1) Mała Litera (1) Meksyk (1) Metis (1) Mexican (1) Mięso & Bułka Habas (1) Montag (1) Motywy (1) Na Górze (1) Nekko Sushi (1) Niebostan (1) Niemcy (1) North Fish (1) O'maki Paris (1) Olimpijska (1) Otwarte drzwi (1) Pacyfik (1) Palce Lizać (1) Paleta Bieli (1) Pani Cupcake (1) Papuvege (1) Parnik na Chmielnej (1) Parowóz (1) Pho Shop (1) Pierogarnia Cynamon (1) Pijalnia Czekolady (1) Pijalnia Czekolady E. Wedel (1) Piotrków Trybunalski (1) Piwnica łódzka (1) PizzaPortal (1) Poczdam (1) Polakowski (1) Pop'n'Art (1) Porcja (1) Przedwojenna (1) Ratuszowa (1) Restauracja Przerwa (1) Restauracja Reymont (1) Restauracja u Kretschmera (1) Restauracja św. Józefa (1) Retka (1) Retkinia (1) Revelo (1) Rumunia (1) Scenografia (1) Senija (1) Ser Lanselot (1) Servantka (1) Sezon (1) Señoritas (1) Shahrazad (1) Si Senor (1) Si Señor (1) Sieradz (1) Skierniewice (1) Sklep z goframi (1) Skład Wina & Chleba (1) Sofa (1) Sofa cafe & lunch (1) Spała (1) Stretch Island Fruit Strips (1) Susharnia (1) Suzette (1) Sułtan Grill (1) Sylvio Italiano (1) Syria (1) Szadek (1) Szklarnia (1) Sznycelek (1) Słodka Pracownia Cukiernia Artystyczna (1) Tasty Kebab (1) TelePizza (1) Teremok (1) The Dorsz (1) Titi (1) Tivioli (1) ToDoJutra (1) Toskania (1) Tradycyjna Pączkarnia Słowik (1) Tulipan (1) U Ziuty (1) Uniejowski Festiwal Smaku (1) VINDA (1) Vapiano (1) Veranda (1) Vita (1) Walter's Coffee Roastery (1) Wendy's (1) Western Chicken (1) Wiosna (1) Włochy (1) Zapieckanka (1) Zapiekarnia & Plackarnia (1) Zaraz Wracam (1) Zielona (1) Zjadliwości (1) Zosia (1) Złote Jabłko (1) Złoty Osioł (1) ajvar (1) amuse-bouche (1) anchois (1) angus (1) ato ramen (1) awokado (1) baba ghanoush (1) badrijani (1) bajgla (1) banany (1) bao (1) barbata (1) basmusa (1) bazylia (1) bekon (1) białe wino (1) bita śmietana (1) blanszowane warzywa (1) bliny (1) borówki (1) brokuły (1) brownie (1) brukselka (1) budka (1) bulion (1) bulion z kaczki (1) buraki (1) burrito (1) cajun (1) cebula grillowana (1) chaczapuri adżarskie (1) chashushuli (1) cheddar (1) chikhirtma (1) chili con carne (1) chilli (1) chinkali (1) chipotle (1) chipsy (1) chińczyk (1) chińskie (1) chleb ze smalcem (1) churros (1) chvishtari (1) ciasteczka (1) ciasto drożdżowe (1) ciasto francuskie (1) ciasto królów (1) ciasto marchewkowe (1) ciorba (1) club sandwich (1) creme caramel (1) croissant (1) cukierki (1) currywurst (1) cydr (1) cykoria (1) czarna porzeczka (1) czarnuszka (1) czeburek (1) czereśnie (1) czerwona cebula (1) czerwona fasola (1) czerwony pieprz (1) daktyle (1) de volaille (1) demi glace (1) deser z kremem (1) dim sum (1) dip (1) dorsz (1) dressing (1) dym (1) dynia (1) dziczyzna (1) enchiladas (1) espresso (1) farsz (1) fasolka (1) faszerowanie (1) filet (1) film (1) fisker (1) focaccia (1) foul (1) frutti di mare (1) frytki z batatów (1) fusion (1) galettes des rois (1) gnocchi (1) gofry (1) gotuj i chudnij (1) gołąbek (1) gołębie (1) goździki (1) gramofon (1) granola (1) grillowane warzywa (1) grillowany kurczak (1) grissini (1) groch (1) groupon (1) grzanki z serem (1) grzybki (1) guciołki (1) gulasz (1) gęsina (1) hamsi (1) hawajska (1) hinduskie chlebki (1) hinkali (1) ikea (1) ikra (1) imperial (1) jabłko w cieście (1) jagody (1) jajko 63 (1) jajko confit (1) jajko poszetowe (1) jajko przepiórcze (1) jalapeno (1) jasne (1) jałowiec (1) jogurt (1) kakao (1) kalarepa (1) kanapka klubowa (1) kangur (1) kapary (1) kapusta pekińska (1) karczek (1) karpatka (1) kasza (1) kasza gryczana (1) kasza manna (1) kaszanka (1) kawiarnia (1) kałamarnice (1) kebap (1) kharcho (1) khoubz (1) kiełki (1) kinder bueno (1) kindziuk (1) kino (1) kiszona kapusta (1) kiwi (1) klopsiki (1) knedle (1) kofta (1) koktajl (1) kolendra (1) korniszon (1) kotlet szwajcarski (1) kotlet z ciecierzycy (1) kotlety selerowe (1) kowal (1) krem (1) krem budyniowy (1) krem czekoladowo-orzechowy (1) krem z buraczków (1) krem z buraków (1) krem z pomidorów (1) książka (1) kubdari (1) kuchnia afrykańska (1) kuchnia bałkańska (1) kuchnia brytyjska (1) kuchnia chińska (1) kuchnia czeska (1) kuchnia hiszpańska (1) kuchnia marokańska (1) kuchnia meksykańska (1) kuchnia molekularna (1) kuchnia rosyjska (1) kuchnia tajska (1) kuchnia wietnamska (1) kuchnia łódzka (1) kulki ryżowe (1) kurczak teryaki (1) kurczak w bekonie (1) kuskus (1) kwas chlebowy (1) kwestia smaku (1) kwiaty cukinii (1) larwy (1) latte (1) leberkase (1) lepinje (1) liść laurowy (1) lobio (1) lody pistacjowe (1) lody tajskie (1) lody waniliowe (1) lodziarnia (1) lokum (1) lukier (1) lumaconi (1) majonez (1) mak (1) makaron czekoladowy (1) makaron naleśnikowy (1) makaroniki (1) maki (1) makrela (1) masa kajmakowa (1) mascarpone (1) masło kminkowe (1) maślaki (1) mezze (1) miecznik (1) migdał (1) migdały (1) mintaj (1) miruna (1) mięso (1) morela (1) moro (1) mortadela (1) mrożona kawa (1) mrówki (1) mucha (1) murzynek (1) musztarda (1) mydło (1) myway (1) mózg (1) mątwy (1) naan (1) nadugi (1) naleśnik czekoladowy (1) ocet (1) ogórek (1) ogórek małosolny (1) ojukhari (1) okra (1) olej (1) oranżada (1) orecchioni (1) oscypek (1) otwarcie (1) ozorki (1) ośmiornica (1) ośmiorniczki (1) pan.puh (1) pancake (1) panna cotta (1) papa-lolo (1) pappardelle (1) pascha (1) pasta oliwkowa (1) pastet (1) pastrami (1) patisony (1) pałeczki (1) pekin (1) pepperoncino (1) pestki dyni (1) pesto bazyliowe (1) philly cheese steak (1) pieczarki (1) pieczywo (1) piekarnia (1) pielmieni (1) pierogi drożdżowe (1) pierogi polskie (1) pierogi ruskie (1) pierogi szwabskie (1) pierogi z jagodami (1) pierogi z kurkami (1) pierogi z serem (1) pikantny ogórek (1) pingyao (1) pkhali (1) placki z batatów (1) placki z cukinii (1) plackolandia (1) platany (1) plendze (1) pljeskavica (1) poliki wołowe (1) polędwica wieprzowa (1) pomidory (1) pop tarts (1) prażona cebula (1) precle (1) prosecco (1) ptyś karmelowy (1) puszka (1) putenesca (1) pączkarnia (1) pęczak (1) płatki kukurydziane (1) quiche (1) raki (1) ramen (1) regionalne (1) restrauracja (1) ristorante (1) robaki (1) rodzynki (1) rogal (1) rogal świętomarciński (1) rostbef (1) roszponka (1) rosół (1) ryb (1) ryba (1) ryby (1) rzodkiewka (1) róża (1) safari (1) sardele (1) sardynka (1) schitzel (1) ser lazur (1) ser pecorino (1) sernik Grand Marnier (1) shake (1) shitake (1) sieja (1) siela (1) siesta (1) skrzydełko (1) smażone mięso (1) smażony ser (1) snickers (1) sok (1) sok pomidorowy (1) solanka (1) solianka (1) sos aioli (1) sos beszamelowy (1) sos borowikowy (1) sos chrzanowy (1) sos kurkowy (1) sos miodowo-musztardowy (1) sos mole poblano (1) sos musztardowy (1) sos pomidorowy (1) sos śmietanowo-ziołowy (1) spezi (1) spiralki (1) stir fry (1) suflet dyniowy (1) suflet pistacjowy (1) suszony pomidor (1) suszony łosoś (1) szarlotka (1) szerbet (1) szparagi (1) szprycer (1) szybko (1) szynka parmeńska (1) słodko (1) słonecznik (1) tacos (1) tagliatelle z kurczakiem (1) tagliatelle z polędwiczką wieprzową (1) tahini (1) taishan (1) tempura (1) tiramisu (1) tolma (1) torcik czekoladowy (1) tragedia (1) tsingtao (1) tulumba (1) twarożek waniliowy (1) tłuszcz (1) udko (1) vege (1) walka (1) wege (1) wiener (1) winegret (1) wiśnie (1) woda mineralna (1) wrap (1) wspólny stół (1) wywar (1) wódka (1) wędlina (1) wędzone tofu (1) węgorz (1) yanjing beer (1) zaParowani (1) zapiexy (1) ziele angielskie (1) ziemniaki duchesse (1) zimno (1) zioła prowansalskie (1) zupa cebulowa (1) zupa krem (1) zupa pho (1) zupa węgierska (1) zupa z cieciorki (1) zupka chińska (1) złoto (1) ćevapčići (1) Łowicka (1) Łowicz (1) Łódzkie Burgery (1) łopatka (1) śledź (1) ślimak (1) śliwki (1) św. Marcin (1) świerszcze (1) żurek (1)